Witamy na naszej stronie internetowej, przedstawiamy tutaj informacje i wydarzenia, dotyczące Grębałowa jego okolic, choć nie tylko. Można tu znaleźć również wiadomości dotyczące sąsiednich osiedli, naszej dzielnicy i miasta. Przedstawiane są również wiadomości o szerszym zakresie jak: prognoza pogody, ciekawostki, galerie zdjęć, kalendarze: imienin, wydarzeń, przysłowia, rady, itp. Strona jest ciągle rozbudowywana oraz otwarta na sugestie, zamieszczane informacje, stąd prosimy o przesyłanie nam różnych informacji, zdjęć, waszym zdaniem ciekawych na adres: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript. Zachęcamy do odwiedzania naszej strony i polecania jej innym.
Administrator.
motto na dziś:
Najwięksi głupcy często okazują się mądrzejsi od tych, którzy się z nich śmieją.
George R.R. Martin, (Nawałnica mieczy)
26 lipca
- 2 sierpnia 2026 r.
Słońce
dzisiaj wiersz będzie o słońcu
bo zachwycił mnie jego blask
to że świeci od świata początku
przez miliardy godzin i lat
wcześnie wstaje i rodzi tu świt
czerwieniejąc nad horyzontem
i jutrzenki nam maluje by lśnić
tworząc dnia odwieczny porządek
wypuszczając blasku promienie
rosy kropli dotyka aż zgasną
i powoli ociepla nam ziemię
swoim światłem świeci tak jasno
gdy w zenicie płonie na niebie
rezolutnie świecąc nam w oczy
słonecznego wiatru powiewem
strąca w dal płynące obłoki
w jego blasku dojrzewają kłosy
kwiaty kwitną pod ciepłą dłonią
ptaki lecą w ten świat szeroki
a i lasy pachną liści wonią
jak pomarańcz się wolno dopala
gdy już mrok pod dom podchodzi
dnia zachodem czerwień zapala
i latarni ulicznych blask rodzi
wiem że przyjdzie jutro o świcie
i widnokrąg zaleje jasnością
by oświetlić nam dzień i życie
wskazać drogę do szczęścia prostą
Markus55 – „poetyckie-zacisze”
- pogoda dla ...
Lato bezczelnie kpi z dziewczyn, co lubią brąz ...
Te kolory ich ciała - u chłopców zaś ... oczopląs ...
Dziś jednak - przy tej pogodzie
wyżej wspomniana młodzież
zamiast opalać ciało
- smartfonową dnia całość
spędzają z bólem szyi ...
Wakacje - środek lata - a ci ślęczą po chatach,
nie bardzo wiedząc, co robić ...
Niektórzy mają radochę
- bo w ten czas chociaż trochę
- szczęśliwi w swoim hobby ...
Świat cyfrowy czy popkultura;
te ożywają w murach
- lecz ciągle przy smartfonach ...
Siłownia ... kalistenika
- te cieszą po wynikach
budowy swej postaci ...
Lecz to często ersatze
- czas młodości tu tracę
bezpowrotnie, lecz z dumą
rzeźby swojego ciała
- a to nie byle bałach
dla spojrzeń koleżanek ...
Bo gdy wyjdę na plażę;
swą sylwetkę ukażę
- podziw na cały ranek ...
Lecz dziś - przy tej pogodzie,
o ich spojrzeń nagrodzie
nie ma co nawet marzyć ...
Więc nadal trenujemy
bo dobrze o tym wiemy
- że to się musi zdarzyć!!!
bronmus45 – „poetyckie-zacisze”
Kogo dzień, święto w tygodniu
26 lipca:
Międzynarodowy Dzień Ochrony Ekosystemu i Lasów Namorzynowych.
27 lipca:
Dzień Samotnych, Światowy Dzień Dziadków i Osób Starszych, Dzień Chodzenia na Szczudłach.
28 lipca:
Dzień Kultu Masy Mięśniowej, Światowy Dzień Wirusowego Zapalenia Wątroby.
29 lipca:
Światowy Dzień Tygrysa.
30 lipca:
Międzynarodowy Dzień Sernika, Międzynarodowy Dzień Przyjaźni.
31 lipca:
Dzień Skarbowości.
Sierpień 2025
1 sierpnia:
Narodowy Dzień Pamięci Powstania Warszawskiego, Światowy Dzień Karmienia Piersią,
Międzynarodowy Dzień Piwa i Piwowara, Dzień Pamięci Warszawy, Dzień Światowej Sieci Internetowej.
2 sierpnia:
Dzień Kolorowanek, Międzynarodowy Dzień Cabrio, Międzynarodowy Dzień Alopecji,
Światowy Dzień Musztardy, Światowy Dzień Pamięci o Zagładzie Romów.
Wczasy Słońca
Pomost nad nim fiolet zmierzchu,
Pod nim mgła, lilakowa woda,
Pustka dookoła- nie woła,
Las przebrzmiałych ech zielenią.
Potem świt nad moczarami,
Później blask gdzieś pod chmurami,
A w oddali święcą ogniki,
Domowych świateł, świetlików.
Dookoła cisza, cichy bór,
Z nad wody wznosi się całun,
Zimny powiew tchnienie lasu,
Słońce grzeje znów za wczasu.
Możemy iść przed siebie, wracać, przechodzić bokiem,
ale czy mamy prawo do Słońca jeśli gasimy cudze wtrącaniem się.
Idzie największy skwar w dziejach Polski. Jest dokładna data
Myli się ten, kto myśli, że pobicie rekordów ciepła, ustanowionych zaledwie pod koniec czerwca, zajmie stulecie. Prognozy wskazują jednak, że może się to stać już za kilka dni.
Temperatura może przekroczyć 40 stopni. Fot. climatereanalyzer.org
Jak pamiętamy, koniec czerwca przyniósł największą falę żaru od początku pomiarów meteorologicznych. W Słubicach, przy zachodniej granicy, zmierzono 40,5 stopnia, bijąc utrzymujący się od ponad stulecia rekord z Prószkowa k. Opola, gdzie w 1921 roku odnotowano 40,2 stopnia.
Razem z ogólnopolskim rekordem padły też rekordy dla poszczególnych miejscowości. W Warszawie, Łodzi, Lublinie, Rzeszowie i Kielcach po raz pierwszy temperatura w cieniu sięgnęła 38 stopni, w Poznaniu, Zielonej Górze i Gorzowie 39 stopni, a w Toruniu aż 40 stopni.
W zwyczajnych warunkach klimatycznych na pobicie tych świeżych rekordów moglibyśmy czekać latami, jednak nie tym razem, ponieważ dwa wiodące modele prognostyczne wskazują, że przełom lipca i sierpnia przyniesie nam równie intensywną, a nawet jeszcze większą falę skwaru.
Temperatury mogą być jeszcze wyższe od tych sprzed miesiąca. Europejski model ECMWF fala upałów rozpocznie się 30 lipca i potrwa co najmniej do 7 sierpnia. W najgorętszych dniach, czyli między 3 a 6 sierpnia, wszędzie będzie od 35 do 40 stopni, a miejscami na zachodzie, południu i w centrum od 40 do 43 stopni.
Z kolei amerykański model GFS datuje początek fali skwaru o dobę wcześniej, 29 lipca, i miałaby się ona utrzymać dzień w dzień co najmniej do 8 sierpnia. Najgoręcej ma być od 31 lipca do 3 sierpnia i ponownie od 6 do 8 sierpnia, kiedy w całym kraju będzie od 35 do 40 stopni, a miejscami na zachodzie, południu i w centrum od 40 do 43 stopni.
Oba modele wskazują na podobne warunki atmosferyczne w Polsce. Żar miałby się utrzymywać nieustannie przez 1,5 tygodnia, przy czym w najgorętszych regionach temperatura mogłaby przekraczać 40 stopni. W przypadku realizacji tego scenariusza nowe rekordy ciepła są możliwe.
Dominować ma wyżowa aura, czyli nie tylko niezwykle gorąca, ale też pełna słońca i niskiej wilgotności powietrza. Jeśli pojawią się opady i burze, to tylko miejscami i nie przyniosą wyczekiwanego wytchnienia od skwaru. Na ochłodzenie przyjdzie nam poczekać do początku drugiej dekady sierpnia.
Pamiętajmy, że prognozy długoterminowe mogą się jeszcze zmieniać, czego byśmy sobie w tym przypadku jak najbardziej życzyli. Jednak trend ekstremalnego żaru utrzymuje się w prognozach obu modeli na tyle długo, że staje się on z każdym dniem coraz bardziej prawdopodobny.
Źródło: TwojaPogoda.pl
To wiersz dla Miauu i..
Gdy z morskiej piany wyszła Afrodyta,
A blask jej piękna cały Cypr otulił,
Ziemia oliwna, słońcem rozkwitła,
W swych chłodnych górach boginię przytulił.
Lecz w gęstych lasach i na Troodos szczytach,
Gdzie wiatr szeleścił w gałęziach pinii,
Serca wielkiego, co w mroku chwyta,
Brakowało dumnej i pięknej bogini.
Wtedy z błękitu, z cienia skał dzikich,
Wyszły stworzenia o oczach z jantaru.
Koty cypryjskie, bez skargi i krzyku,
Pełne godności, wolności i czaru.
Afrodyta dłoń ku nim skłoniła,
Dała im siłę i futro puszyste,
Mocą miłości swej je pobłogosławiła,
Wlewając w ślepia spojrzenie czyste.
„Bądźcie strażnikami moich gajów cieniem,
Oliwne sady chrońcie przed nocą,
Niech wasza wielkość będzie natchnieniem,
Gdy gwiazdy na niebie cicho migoczą”.
I odtąd chodzą, potężne i dumne,
Koty Afrodyty przez cypryjskie drogi.
Kto je ugości w swym domu rozumnie,
Tego miłości obdarzą bogowie.
Dziś te same boskie oczy z jantaru
patrzą na turystów w portowych tawernach,
śpią na maskach nagrzanych słońcem samochodów
i leniwie mrużą ślepia na betonowych schodach.
Czas zmienił marmury w rozgrzany asfalt,
lecz w ich cichym, dumnym stąpaniu
wciąż drzemie ta sama, dawna obietnica bogini –
nadal strzegą wyspy, bez lęku, wolne i wieczne.
Boreas – „poetyckie-zacisze”
Ballada o naparstnicy purpurowej
Na beskidzkiej polanie, wśród traw rozkołysanych,
stanęła naparstnica w purpurze odziana.
Wysmukła, wyniosła, piękna ponad miarę,
jak królowa lata w kwiatach zakochana.
.
Popołudniowe słońce złotem ją oblało,
a każdy dzwoneczek błyszczał niczym rubin.
Przechodzień zatrzymywał wzrok pełen zachwytu,
nie wiedząc, jaką tajemnicę skrywa ten cudny widok.