grebalow-krakow.pl

Z życia

  • Z życia
    • O społeczeństwie

O Grębałowie

  • Historia
  • Lokalizacja

W Grębałowie

  • Ważne i ciekawe miejsca
  • Kapliczki, figurki, pomniki

Twórczość

  • Poezja
  • Proza

W ogrodzie

  • Kalendarz ogrodnika
  • Kalendarz biodynamiczny

Nauka

  • Astronomia
  • Słońce i księżyc

Hobby

  • Wędkarstwo
  • Różne - nietypowe

Gościmy

Odwiedza nas 148  gości oraz 0 użytkowników.

  1. Jesteś tutaj:  
  2. Start

Home

Grębałów

- moja ojczyzna, moja kraina, mój dom...
 
     Strona poświęcona jest czytelnikom zainteresowanym Grębałowem - osiedlem Krakowa, osiedlem dawnej dzielnicy - Nowa Huta, aczkolwiek nie tylko. Tresci zawarte na stronie są na tyle uniwersalne, że mogą zainteresować wszystkich. 
     Strona jest redagowana co tydzień. Zawiera aktualne informacje, takie jak: kogo dzień lub święto jest w danym dniu, kogo imieniny, przysłowia polskie na kazdy dzień tygodnia, prognoza pogody na kilka dni, aktualna pogoda i prognoza z satelit. W ostatnim czasie co tydzień są przedstawiane filmiki ilustrujące postęp budowy węzła komunikacyjnego Grębałów, całego odcinka S7 - Grębałów - Mistrzejowice oraz przebudowy ul. Kocmyrzowskiej, sieci tramwajowych i węzła przesiadkowego na pętli tramwajowej.
     W każdym numerze zamieszczamy  wiersze dotyczące aktualnych wydarzeń, pogody, przyrody na nadchodzący tydzień. Wszystko jest przyozdobione ciekawymi ilustarcjami i filmikami z muzyką, dostosowaną do pory roku.
     Zapraszamy chętnych do współpracy. Prosimy o przysyłanie: informacji, które możemy zamieścić na stronie, ciekawych artykułów, poezji, zdjęć, filmików oraz komentarzy, jesteśmy otwarci na wszelką współpracę.
 

 

 

 motto na dziś:

        Dramatem życia jest to, że starzejemy się zbyt szybko, a mądrzejemy zbyt późno.

    Benjamin Franklin

   

 

 

 

11  - 18 października

 2026 r.

 
 
 
 
Jesienna nostalgia
 
Stoję przy oknie z kubkiem w dłoni,
za szybą październik ćwiczy swe milczenie,
drzewa powoli gubią jeszcze liście,
świat się zmienia w jesienne marzenie.
 
Zaduma jesienna milczeniem się zowie,
ile mi zostało tych pięknych jesieni,
ile siwych włosów wkrótce mi przybędzie,
ile obietnic moje życie zmieni.
 
Ptaki odleciały. Mądre ptaki.
Nie udają że wszystko pozostanie jak było,
ja zostaję tutaj w swoim oknie,
będzie mi się dobrze tej jesieni marzyło.
 
Powróci wiosna, wszystko odżyje,
drzewa ubiorą swoje piękne szaty,
świat odrodzi się w słońca promieniach,
radością wybuchnie w uczucia bogaty
           
Halinka – „poetyckie-zacisze”
 
 
oddycham światłem gwiazd
 
Już świt a jeszcze ciemno
października mgły
latarni blask gwiazdy
bledną i cisza co budzi krzyk
 
obcasy stukają na bruku
księżyca zmięta już twarz
idę drogą donikąd
i jedna płynie łza
 
zamyka się czas i przestrzeń
oddycham światłem gwiazd
i tylko ta myśl spowita
w mglistość nieznanych dat
 
idę wciąż idę i kruszę
słowa rzucane na wiatr
na dróg rozstajach
czas wzruszeń gdy drogę
wskazuje czar prawd
 
niebo nabrzmiałe senne
melodią co dobrze ją znam
już jasno odeszła ciemność
ta chwila gdy szepcze wiatr
 
Anna z – „poetyckie-zacisze”
 
 
 
 
 
Optymizm po babci
 
Wiatr rozbujał dziś gałęzie drzew wszelakich
powyganiał z ich konarów drobne ptaki.
Za oknami cisza wielka on szaleje,
nie ma lata, nie ma słonka, co się dzieje ?
 
Dmucha zimnem, rzuca liście po ogrodach
wiatr szalony i nic ująć tu, nic dodać.
Wczesnym świtem mróz maluje bielą trawy
drań zimowy, nieprzyjemny, niełaskawy
 
Nie za wcześnie w październiku na te chłody ?
jeszcze suknię zwiewną włożyć, lizać lody,
na ławeczce siedzieć chwile by się chciało,
a tu nagle, chłód po kościach -poszarzało .
 
Mój optymizm, ten po babci mnie ratuje
będzie jaśniej -czy słoneczko wyczaruję ?
W żółtych liściach brzozy nagle się rozgości
promyk słońca , mały, jasny błysk radości
           
wiewióra – „poetyckie-zacisze”
 
 
 
 
 
Kogo dzień, święto w tygodniu 
 
11 października:
Dzień Wychodzenia z Szafy, Światowy Dzień Opieki Paliatywnej i Hospicjów, Dzień Dziewczyny.
12 października:
Dzień Bezpiecznego Komputera, Międzynarodowy Dzień Reumatyzmu, Dzień Kolumba w Ameryce
13 października:
Międzynarodowy Dzień Noszenia Garnituru, Międzynarodowy Dzień Ograniczania Skutków Katastrof,
Dzień Dawcy Szpiku, Międzynarodowy Dzień Sceptyków, Dzień Bez Stanika, Dzień Ratownictwa Medycznego.
14 października:
Światowy Dzień Normalizacji
15 października:
Światowy Dzień Mycia Rąk, Europejski Dzień Walki z Rakiem Piersi, Światowy Dzień Białej Laski,
Międzynarodowy Dzień Kobiet Wiejskich, Światowy Dzień Godności,
Dzień Dziecka Utraconego (Dzień Pamięci Dzieci Nienarodzonych i Zmarłych), Święto Wojsk Radiotechnicznych.
16 października:
Dzień Papieża Jana Pawła II, Światowy Dzień Żywności, Europejski Dzień Przywracania Czynności Serca,
Światowy Dzień Chleba, Dzień Szefa, Międzynarodowy Dzień Unii Kredytowych,
Międzynarodowy Dzień Mediacji, Światowy Dzień Anestezjologa.
17 października:
Dzień Arkusza Kalkulacyjnego, Polski Dzień Sprzedaży Bezpośredniej,
Międzynarodowy Dzień Świadomości Rozwojowych Zaburzeń Językowych,
Światowy Dzień Owoców i Warzyw, Międzynarodowy Dzień Walki z Ubóstwem.
18 października:
Światowy Dzień Krawata, Europejski Dzień przeciwko Handlowi Ludźmi, Święto Wojsk Łączności i Informatyki,
Dzień Poczty Polskiej, Międzynarodowy Dzień Naprawy, Dzień Łącznościowca,
Dzień Poczty Polskiej (Dzień Listonosza), Światowy Dzień Menopauzy i Andropauzy.
 
 
 
Czułość
 
Słońce czule pieści drzewa,
wiatry głaszczą łany zbóż,
a któż Ciebie dziś przytulił,
powiedz, któż ?
 
Morze falą muska skały,
kura skrzydłem swoje pisklę,
a ja wciąż niedoskonały
o czułości serca myślę...
 
Gwiazdy Ziemię swym spojrzeniem,
lisek kitą swoje szczenię,
a ja tulę to marzenie,
w którym jesteś obok mnie...
 
Płonie ogień, grzeje dłonie,
miękkie słowa, wśród nich „kocham”,
a ja gonie życie swoje,
wciąż upadam, płaczę, szlocham...
 
Starsza pani przez Różaniec,
młodzież to na powitanie,
a ja ciągle sam jak palec,
głoszę sedno jednym zdaniem :
 
Czułość,
wszyscy jej potrzebujemy...
           
niezapominajek – „poetyckie-zacisze”
 
 
 
 
 
Narodziny nadziei
 
październikowe niebo spowite chmurami
słońce się skryło pod deszczu powieką
mgła znów welony kładzie nad łąkami
a nam do siebie ciągle tak daleko
choć serca biją przebudzenia chwilą
i już ze słów składa się dnia wątek
to trzeba czekać aż tu przypłyną
uczucia duszy w nadziei przylądek
jesienne kwiaty żółkną na ogrodzie
liście się kładą posłusznie pod stopy
czas przemijania ożywa w przyrodzie
i w nas się rodzą codzienne tęsknoty
kradniemy uśmiech z czystego lustra
co raczej nie ma naturalnej twarzy
a kieszeń marzeń jest zwykle pusta
i znów nie wiemy co się dziś przydarzy
na drodze rozstań jest też nadzieja
która się rodzi ze zwykłej tęsknoty
szczęścia radością nas obdziela
i w dal odsyła codzienne kłopoty
więc gdy spotkamy się wieczorem
szeptaj mi słowa co gaszą smutek
niech czuła miłość przyjdzie w porę
i gra muzyką ze śpiewnych nutek
 
Markus55 – „poetyckie-zacisze”
 
 
 
 
 
 
W ogrodzie
 
W ogrodzie smutek, cichy żal
i łzy, o których się pamięta,
otumaniona, pusta dal,
noc mgłą i rosą rozmoknięta.
 
W ogrodzie martwe, uschłe drzewa,
nagich konarów ból i rozpacz.
Opadłe liście wiatr rozwiewa,
czas zamazuje jasną postać.
 
... I krzyk topoli w dal zamroczy
ruiną wronich gniazd!
Idę przez ciszę raniąc oczy
popiołem zgasłych gwiazd.
           
Mirosław Ostrycharz – „poetyckie-zacisze”

 

 
 
 
Gdzie się podziały dawne zwyczaje ...
 
Podobnie myślących jest wielu
Podobnie czujących już mniej
Podobnych dróg dojścia do celu
Gdy suniesz tuż za kimś, jak cień ...
 
Dziś pieniądz i blichtr - to się liczy
- Nieważne, czy ktoś cierpieć ma
Nasz świat nawiązuje do dziczy
W nim ważny polityk, co łga ...
 
Populizm - jak oni to lubią
Pod tymi hasłami nas gubią ...
 
Katolszariat, a z nim partiokracja
Dla kraju nadana przez PiS
Ich tylko ma być ważną racja
Gdyś głodny i chcesz tłustszych mis ...
 
Tradycja z narodu wyciekła
W ślinotok piekielnych prawideł
Gruszkami na wierzbie urzekła
Słowami będącymi zwidem ...
 
Populizm - jak oni to lubią
Pod tymi hasłami nas gubią ...
 
Gdzie się podziały dawne zwyczaje
Te, co w Zaborach łączyły nas
Co się dziś dzieje z tym - naszym - Krajem
W którym prezydent, to nie nasz Piast!!
...
- to nie nasz Piast!!
 
bronmus45 – „poetyckie-zacisze”
 
 
 
 

Kogo imieniny w tygodniu 

październik

11
Aldona, Brunon
Emil, Aleksander, Maria, Marian, Emilian, Emanuel, Dobromiła, Zenaida, Andronik, Gromisław, Firmin
12
Maksymilian, Witold
Marcin, Feliks, Edwin, Serafin, Edwina, Maksymiliana, Eustachy, Witolda, Eustachiusz, Grzymisław, Cyriak, Grodzisław
13
Edward, Teofil
Daniel, Magdalena, Mikołaj, Wacław, Wacława, Maurycy, January, Gerald, Wenancjusz, Wenanty, Honorat, Faust, Florencjusz, Florenty
14
Alan, Dominik, Fortunata
Małgorzata, Bernard, Gaja, Kalikst, Witalia, Gajusz, Fortunat, Gaudenty, Paraskewa
15
Jadwiga, Teresa
Bruno, Leonard, Brunon, Roger, Tekla, Sewer, Filipa, Drogosław, Teodoryk
16
Jadwiga, Gaweł, Ambroży
Małgorzata, Iga, Grzegorz, Emil, Gerard, Walenty, Florentyna, Dionizy, Aurelian, Martynian, Walentyn, Gerarda, Florentyn
17
Małgorzata, Lucyna, Milawia
Ignacy, Wiktor, Andrzej, Zuzanna, Marian, Rudolf, Seweryna, Augustyna, Sulisława, Rudolfina, Florentyn
18
Łukasz, Julian
Piotr, Remigiusz, Siemowit, Remigia
 
 
 
 
Samotność
 
Wielkie bloki setki okien
Żółte światło co noc lśni
Ulicami smutek chodzi
Wypatruje bratniej duszy
 
Mija ludzi obojętnych
Spuszcza głowę zamyślony
Nikt nie spyta jak mu pomóc
Jak rozjaśnić jego twarz
 
I tak wchodzi już do domu
Drzwi na klucz zamyka
I znów staje tak przy oknie
Widzi światła które lśnią
           
110101011 – „poetyckie-zacisze”
 
 
 
 
 
 
październikowo
 
dzisiaj przestał padać deszcz
słońce zagląda nieśmiało
róże w ogrodzie mają nadal czerwoną barwę
rozkwieciły się jak maki wiosną
 
śmieją się oczy i usta
wena także nabrała rumienców
przed snem obrazy tworzą się same
bez rzarzutów są wiersze
 
lawina myśli łączy prozę z wyobraźnią
promienie są jak na dłoni
noc nie pachnie świeżością
tylko w kominku płoną tańczące wspomnienia
           
grazyna – „poetyckie-zacisze”
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Gładysz
 
Pod starym drzewem, w kolczastym żupanie,
Lśni młody junak w brązowym pancerzu.
Gdy wiatr zawoła ku jesiennej porze,
Wnet na murawę upadnie w przymierzu.
 
Z łupiny wyszedł, gładki i chwalebny,
W dziatwy kieszenie skwapliwie się schował.
Choć liść nad głową rdzawy i zgrzybiały,
On czas jesieni rzewnie zwiastował.
           
nimfalol – „poetyckie-zacisze”

 

 

 

 

 

Przysłowia na nadchodzący tydzień

11 N
Aldony, Brunona
Październik spoczynku nie chce dać, każe orać, każe siać.
12 Pn
Witolda, Maksymiliana
Gdy październik ostro trzyma, zwykle potem ostra zima.
13 Wt
Teofila, Edwarda
W Edwarda jesień twarda.
14 Śr
Alana, Fortunaty, Dominika
Gdy październik ciepło trzyma, zwykle mroźna bywa zima.
15 Cz
Jadwigi, Teresy
Kiepski gospodarz, co po Jadwidze do pola siać idzie.
Koło świętej Jadwigi babie lato fruwa na wyścigi.
Kto sieje na świętą Jadwigę, ten zbiera figę.
Od świętej Jadwigi z pola na wyścigi.
Do świętej Jadwigi pozbieraj jabłka, orzechy i figi.
16 Pt
Jadwigi, Gawła, Ambrożego
Kiedy w święty Gaweł słota, będzie w lecie dużo błota.
17 So
Lucyny, Małgorzaty, Milawii
Gdy październik mokro trzyma, zwykle potem ostra zima.
18 N
Juliana, Łukasza
Październik chodzi po kraju, wygania ptactwo z gaju.

 

 

 

MOJE DROGI
 
Gdy deszcz rozmywa moje drogi
twoje dłonie tak uczą mnie żyć
a miłość trwa mimo swych ran
tak zasypiam zmęczony snem
 
Twoja miłość przywraca życia sens
a w oknach odbija się miniony czas
w każdym oddechu jesteś ty i ja
moja miłość nie pyta już o strach
 
Czas nauczył nas milczeć i trwać
deszcz maluje na szybie twe imię
wiem że wracasz do mnie w mgle
w mym oddechu jesteś obok mnie
 

JNaszko  – „poetyckie-zacisze”

 
 
 
Poranna szaruga
 
Szarugą wita nas poranek,
Chłodem, co w polach już buszuje.
Liście usłały złotem ganek,
Wiatr stare ścieżki wypatruje.
 
Chłodem, co w polach już buszuje,
Złocista cisza w sadach kona.
Wiatr stare ścieżki wypatruje,
By znów zapukać do mych okien.
 
Złocista cisza w sadach kona,
Żurawi klucz gdzieś w dali ginie
By znów zapukać do mych okien,
Czas w rytmie deszczu sennie płynie.
 
Żurawi klucz gdzieś w dali ginie,
Wszędzie zalega smutna cisza.
Czas w rytmie deszczu sennie płynie,
Przyroda się do snu kołysze.
 
Wszędzie zalega smutna cisza,
Liście usłały złotem ganek,
Przyroda się do snu kołysze,
Szarugą wita nas poranek.
           

Amber N – „poetyckie-zacisze”

 
 
 
Klon rude liście sypie na drogę...
 
Klon rude liście sypie na drogę,
pełno ich w kałuż błocie.
Jesień żółcieni, purpur pożogę
gasi we mgłach i w słocie.
 
Porywom wiatru liść postrzępiony
opiera się daremnie.
Zmierzch grzęźnie szary, ciężki, zamglony
w gęstwinie drzew i we mnie.
           

Mirosław Ostrycharz – „poetyckie-zacisze”

 

 

 

 

Pogoda

 Pogoda w chwili obecnej z radarów   >>>   kliknij tutaj

 

Pogoda - godzina po godzinie na 16 dni  - kliknij tutaj

 

 

 

Takiego babiego lata jeszcze nie było. Będzie nawet 29 stopni?

Zrobiło się zimno, deszczowo i wietrznie, ale słoneczne i bardzo ciepłe babie lato jeszcze do nas wróci. Na termometrach może się pokazać wtedy nawet 29 stopni w cieniu. Jako to możliwe?

29 stopni w najgorętszy dzień babiego lata. Fot. Pixabay.
29 stopni w najgorętszy dzień babiego lata. Fot. Pixabay.
Za nami pierwszy etap babiego lata. Od końca września w większości regionów kraju było wyjątkowo ciepło, sucho i słonecznie. Apogeum tej przepięknej pogody przypadło na zeszły czwartek (8.10), gdy termometry pokazały przeważnie powyżej 20 stopni, a w małopolskim Tarnowie nawet 25 stopni.
Niestety, piękna aura jeszcze przed weekendem została przerwana przez nadejście układu niżowego, który przynosi nam przeważające zachmurzenie, deszcze, silny wiatr i przenikliwy ziąb. Temperatura spadła nawet o kilkanaście stopni.
W nadchodzących dniach na większe ocieplenie nie mamy co liczyć, a wręcz przeciwnie, bo będzie jeszcze zimniej, zwłaszcza nocami i o porankach, które mogą przynosić spadki temperatury w okolice zera z lokalnymi przymrozkami, nie tylko przy gruncie, ale też na wysokości kilku metrów.

 

 

Jednak nie ma się co martwić, bo przed nami drugi etap babiego lata. Rozpocznie się on w połowie przyszłego tygodnia, kiedy władzę nad pogodą w Polsce przejmie kolejny wyż. Niebo zacznie się rozpogadzać, opady ustaną, a temperatura podskoczy.
Począwszy od środy (14.10) najpierw w zachodnich, a następnie także w południowych i centralnych województwach prognozowanych jest od 18 do 20 stopni. Na pozostałym obszarze spodziewamy się przeważnie od 15 do 18 stopni.
Jeszcze cieplej będzie po 19 października, kiedy z dalekiego południa Europy napłynie masa zwrotnikowa, która przy udziale wiatru fenowego podniesie temperaturę w południowych dzielnicach naszego kraju do 23-25 stopni w cieniu, a może nawet więcej.
Czy w październiku może być jeszcze cieplej? Okazuje się, że tak, ponieważ całkiem niedawno, bo 3 października 2023 roku, mieliśmy jak dotychczas najgorętszy dzień babiego lata na tle całej historii pomiarów meteorologicznych.
Według danych IMGW-PIB w Legnicy na Dolnym Śląsku temperatura sięgnęła 29,3 stopnia. W większości regionów kraju temperatura maksymalna przekroczyła 25 stopni. W Toruniu i we Wrocławiu zmierzono 28 stopni, a w Poznaniu, Bydgoszczy, Gorzowie i Łodzi było 27 stopni w cieniu.
Źródło: TwojaPogoda.pl

 

 

 
Ciepło duszy
 
Ciepło delikatne jak wiatr
Otula moje serce i duszę
Oczy łapią każdy kadr
Miewam dni,że się duszę
 
Mam wiele pytań do świata
Szukam odpowiedzi w sercu
Mijają dni, miesiące lata
Czuję, że stoję w miejscu
 
Tyle zła za oknami
Dobra coraz mniej
Kto jest między nami?
W środku nie jest lżej
 
Wśród nas toczy się walka
Dobra ze złem, od wieków
Życie dziś jest niczym halka
Delikatna i osobista, pełna lęków.
           

Sandra33_92 – „poetyckie-zacisze”

 

 

 

TĘSKNOTA SZELEŚCI JESIENIĄ

 

 
Jesień przysiadła na parapecie
jak list, którego nie odważyłam się otworzyć.
.
Wiatr przewraca kartki drzew
i czyta je za mnie
twoim nieobecnym głosem.
.
W kuchni stygnie herbata,
nad którą jeszcze przed chwilą
unosiło się twoje imię.
.
Nie zapalam wszystkich świateł —
ciemność zna drogę
do pustego miejsca przy stole.
.
Za oknem kasztany
stukają o chodnik
jak drobne pytania bez odpowiedzi.
.
A ja uczę się wieczoru
bez twojego „wróciłem”,
choć serce wciąż nasłuchuje klucza.
.
Nawet liście nie chcą spaść cicho.
Szeleści w nich wszystko,
czego nie zdążyliśmy sobie powiedzieć.
.
J.G. - Katarzyna K. – „poetyckie-zacisze”
 
 
 
 
Warto zwiedzać
 
Jeśli istnieje taka możliwość
To zwiedzaj Polskę i cały świat
Takie zwiedzanie będzie , jak miłość
Co daje radość przez wiele lat
 
Kraj nasz jest piękny i zachwyt budzi
Bo ma historię przyrody wdzięk
Widać szczęśliwych wokoło ludzi
Czuje się radość i mniejszy lęk
 
Więc nie myśl długo bądź spontaniczny
Wybierz kierunek to łatwa rzecz
Bo każdy wyjazd jest romantyczny
Swoje zwątpienia ty odrzuć precz
 
A oprócz Polski są inne kraje
Ciekawi ludzie zabytków moc
Dopiero kiedy się świat poznaje
Widzi się lepiej jaśnieje noc
 
Są piękne Włochy urok Paryża
Fiordy Norwegii i Grecji biel
Wszędzie odmienność to właśnie zbliża
By poznać więcej to życia cel
 
A , gdy po latach siądziesz w fotelu
Wyciągniesz zdjęcia wytężysz wzrok
To sam to stwierdzisz mój przyjacielu
Że to właściwy był w życiu krok
 
Gdy jesteś młody tak planuj życie
By poznawanie miało sens wciąż
Gdyż każda nowość to jest odkrycie
To cel do niego usilnie dąż
           
Bary – „poetyckie-zacisze”
 
 
 
 

  Październik w ogrodzie  >>> kliknij tutaj

 

 Kalendarz ogrodnika - październik   >>>   kliknij tutaj

 

Kowal losu
 
Jesteś kowalem swojego losu
To czysty banał lecz także fakt
I choć to apel pełen patosu
To nie obraza , ani nietakt
 
Przecież zazwyczaj masz wpływ na życie
Sam decydujesz jak spędzasz czas
Ono nagradza często obficie
Tych , co zostali nie poszli w las
 
Bądź więc rozsądny gdy masz wybory
Słuchaj uważnie też mądrych rad
Rozum ma wybrać a nie humory
Wtedy unikniesz życiowych strat
 
To nie oznacza też końca błędów
Bo na uczucia tych wpływów brak
Nie stłumisz przecież swoich popędów
Chcesz przeżyć miłość poczuć jej smak
 
Lecz patrz uważnie to wciąż pomaga
Oddziel dokładnie od plew sam mak
Bo wzrok wnikliwy to nie zniewaga
Ale po prostu logiczny fakt
 
A kochać warto to czas przepiękny
Miłość to przecież jedyny cel
I tej zasadzie , gdy jesteś wierny
To znika półmrok króluje biel
 
Więc kochaj czule ze wzajemnością
A wtedy nie ma straconych dni
Nie może wygrać nic z miłością
Bo o niej każdy marzy i śni
           

Bary – „poetyckie-zacisze”

 

 
 
idę brzegiem jeziora
 
jesienny wiatr przegląda złote liście
jak listy których nikt już nie wysyła
trzciny szepczą do wody
a woda zbiera ich sekrety
pod srebrną skórą zmierzchu
nad głową płynie blade niebo
jak zapomniana myśl
brzeg prowadzi mnie coraz dalej
wśród mokrych kamieni
i rudych śladów jesieni
jezioro otwiera swoje głębokie zwierciadło
i oddaje mi twarz
której dawno nie widziałam
.
idę
a moje kroki gasną za mną
.
tylko woda
jeszcze długo
pamięta że tu byłam
 
J.G. Katarzyna K – „poetyckie-zacisze”
 
 
 
 
 
Świat o zmierzchu
 
Ku zachodowi dzień chyli się, milknie
wieczornym niebem pył złocisty spływa,
znużone słońce tonie w wód głębinie,
gdy dzwon wieczorny do modlitwy wzywa.
 
Płoną obłoki w ostatnim westchnieniu,
tak jakby niebo nad zmęczoną ziemią
wznosiło hymny o marzeń spełnieniu,
na znak przymierza z niebotyczną siłą.
 
Słońce w oddali wygasa powoli
purpurą muska kłosy i kamienie,
wiatr dniem znużony kładzie się na roli,
cienie znikają pędem w zapomnienie.
 
Drzewa w półszeptach kończą swe pacierze,
wiatr liśćmi niesie wieczorne przymierze.
           
Z tomiku "Jeśli chcesz, podaruję ci moje wiersze".
 

Lydia – „poetyckie-zacisze”

 

 

 

Dobrze
 
Dobrze, że jesteś
w powszedni dzień
dobrze, że jesteś
w niedzielę też
 
dobrze, że jesteś
w pogodę i deszcz
dobrze, że jesteś
w każdej chwili
gdy potrzebuje Cię
 
dobrze, że jesteś
kiedy porozmawiać chcę
dobrze, że jesteś
kiedy wyżalić się chce
 
dobrze, że jesteś
kiedy płyną łzy
dobrze, że jesteś
gdy jest smutno i źle
 
dobrze, że jesteś
i wspierasz mnie
dobrze, że jesteś
w nocy i dzień
 
dobrze, że jesteś
Panie Boże mój
dobrze, że jesteś
przy mnie wciąż tu.
           

babcia – „poetyckie-zacisze”

 

 

 
 
 
... od rana do wieczora...
 
słońce dzień umila
jesień złocistą upiększa
która z czasem nas powita
kiedy przetrzemy oczy
jak niebo jest ponad niebiosy Pana
tak ziemia należy do ludzi
każdemu da spoczynek
gościem jej jesteśmy
długo na niej nie bawimy
niczym zmienne pory roku
czas narodzin mamy
czas rozkwitu
czas pożegnania
na wiośniane kwiatki
lub arktyczny lód
jak nieba chleb otrzymujemy
tak urodzajny chleb ze zbóż
ziemi witaminy z łona
słodycz owocu spod korony drzew
jesteśmy szczęściem
życia ziemskiego
rozkosz miłości jest w nas
uśmiech...
           

kaja-maja – „poetyckie-zacisze”