Home
Grębałów
- moja ojczyzna, moja kraina, mój dom...
Strona poświęcona jest czytelnikom zainteresowanym Grębałowem - osiedlem Krakowa, osiedlem dawnej dzielnicy - Nowa Huta, aczkolwiek nie tylko. Tresci zawarte na stronie są na tyle uniwersalne, że mogą zainteresować wszystkich.
Strona jest redagowana co tydzień. Zawiera aktualne informacje, takie jak: kogo dzień lub święto jest w danym dniu, kogo imieniny, przysłowia polskie na kazdy dzień tygodnia, prognoza pogody na kilka dni, aktualna pogoda i prognoza z satelit. W ostatnim czasie co tydzień są przedstawiane filmiki ilustrujące postęp budowy węzła komunikacyjnego Grębałów, całego odcinka S7 - Grębałów - Mistrzejowice oraz przebudowy ul. Kocmyrzowskiej, sieci tramwajowych i węzła przesiadkowego na pętli tramwajowej.
W każdym numerze zamieszczamy wiersze dotyczące aktualnych wydarzeń, pogody, przyrody na nadchodzący tydzień. Wszystko jest przyozdobione ciekawymi ilustarcjami i filmikami z muzyką, dostosowaną do pory roku.
Zapraszamy chętnych do współpracy. Prosimy o przysyłanie: informacji, które możemy zamieścić na stronie, ciekawych artykułów, poezji, zdjęć, filmików oraz komentarzy, jesteśmy otwarci na wszelką współpracę.
motto na dziś:
„Mówienie jest rzeczą głupców, milczenie – tchórzy, a słuchanie rzeczą mędrców.”
– Carlos Ruiz Zafón

1 - 8 listopada 2026 r.

Ballada o Świetle Wieczności — W Uroczystość Wszystkich Świętych…
Gdy listopadowy wieczór otula ziemię ciszą, A złote płomienie rozświetlają mroku cień,
Ludzkie modlitwy ponad grobami się kołyszą, I ku niebiańskim bramom wznoszą wspomnienia dzień.
Na mogiłach znicze jak gwiazdy migoczą, A wiatr pośród drzew niesie modlitwy głos,
W zadumie ludzie ku niebu oczy podnoszą, Wierząc, że miłość przekracza śmierci los.
Bo Wszystkich Świętych przypomina nam o niebie, I o nadziei, która prowadzi ku Bogu i do Ciebie.
Słuchaj, o serce, niech wiara w tobie trwa, Bo światło wieczności każdej duszy drogę zna.
Wśród białych chryzantem i jesiennych liści, Spoczywa cisza, której nie zakłóca świat,
A pamięć o świętych w naszych sercach się mieści, Jak jasny promień, co rozświetla każdy ślad.
Oni przed nami szli drogami codzienności, Wśród prób i cierpienia, pośród ludzkich dróg,
A dziś ich imiona brzmią w pieśni świętości, Bo swoje życie zawierzyli w ręce Boga.
Ich przykład nie gaśnie, choć przemija czas, I wciąż przypomina, co naprawdę łączy nas.
Niech każda świeca płonie wśród listopadowych dróg, Niech jej płomieniem przemawia do nas Bóg.
W kościołach rozbrzmiewają uroczyste dzwony, A wierni pochylają głowy w modlitwie,
Wśród świętych ołtarzy świat jest rozjaśniony, I serca powierzają Bogu swe modlitwy.
Na obrazach święci patrzą z wysokości, Ich twarze przypominają o wierze i łasce,
A każdy z nich świadczy o sile miłości, Która rozkwita nawet w największej rozterce.
Niech ich świadectwo prowadzi nas przez życie, By dobro w naszych sercach nie zgasło ukrycie.
O, święci Pańscy, niech wasz przykład trwa, Niech każdy człowiek drogę ku dobru zna.
Nie wszyscy święci mieli imiona zapisane, Nie każdy doczekał się ołtarzy i chwały,
Lecz ich dobro pozostaje w sercach zachowane, Jak cichy płomień, co rozświetla świat cały.
Byli wśród ludzi, w zwyczajnym trudzie, Nieśli pociechę, gdy ktoś cierpiał w samotności,
Pomagali słabszym, służyli zwykłym ludziom, I pozostawiali ślady swojej dobroci.
Dziś Bóg zna wszystkich, których świat nie poznał, A ich ukryta świętość przed Nim nie została obca.
Niech ciche dobro rozkwita pośród nas, Bo świętość rodzi się w sercu każdego z nas.
Na cmentarzu płomień przy płomieniu się żarzy, A noc rozpościera nad mogiłami swój cień,
W oczach przybyłych wiele wspomnień się wydarzy, Bo każdy grób przypomina miniony dzień.
Są tutaj matki, ojcowie i bliscy, Których głosy pamięć wciąż przywołuje,
Choć czas oddalił ich od nas i uczynił dalekimi, Miłość ich obecność w naszych sercach zachowuje.
Niech modlitwa za nich ku niebu popłynie, Bo pamięć o ukochanych nigdy nie zginie.
Płomieniu znicza, rozświetl smutku cień, Niech miłość przetrwa każdy czas i dzień.
W tym świętym dniu nadzieja w sercach gości, Że śmierć nie kończy ludzkiej drogi,
Bo Chrystus otworzył bramy wieczności, I wskazał duszom niebiańskie progi.
Zmartwychwstanie jest obietnicą zbawienia, Która przez wieki wiernym siłę daje,
A krzyż przypomina drogę odkupienia, I miłość Boga, która nigdy nie ustaje.
Niech więc nie zwycięży w nas zwątpienia noc, Gdy wiara w życie wieczne daje sercom moc.
Za bramą czasu nie kończy się już świat, Tam Bóg otwiera wieczności jasny szlak.
Gdy nad mogiłami zapada zmrok jesienny, A ostatni płomień drży na zimnym wietrze,
Wspominamy tych, których los był odmienny, Lecz których miłość wciąż ogrzewa nasze serce.
Niech żadna łza nie będzie tylko rozpaczą, Niech stanie się modlitwą, co ku niebu płynie,
Bo ci, których kochamy, w pamięci naszej znaczą, A dobro, które dali, nigdy nie przeminie.
Wśród gwiazd szukamy znaku Bożej obecności, I odnajdujemy pociechę w wierze i miłości.
Gdy noc otula ziemię, niech nadzieja trwa, Bo Bóg w swej dłoni każdą duszę ma.
Niech dzień Wszystkich Świętych serca nasze odmieni, Niech dobroć rozświetli codzienności drogę,
Niech każdy człowiek bliźniego doceni, I niesie pomoc, gdy ktoś jej potrzebować może.
Bo świętość nie jest tylko dawnych czasów wspomnieniem, Nie mieszka wyłącznie wśród ołtarzy i świec,
Może być cichym gestem, dobrym słowem, przebaczeniem, I światłem, które człowiek drugiemu potrafi nieść.
Niech więc nadzieja w naszych sercach pozostanie, A miłość będzie drogą ku wiecznemu spotkaniu.
Słuchaj, o świecie, niech miłość w tobie trwa, Bo światło świętych wciąż drogowskaz nam da.
+++
Ta ballada powstała jako hołd dla Uroczystości Wszystkich Świętych — dnia, w którym pamięć, wiara i nadzieja spotykają się w szczególnej zadumie. To czas, gdy wspominamy tych, którzy swoim życiem dawali świadectwo miłości Boga i bliźniego, zarówno tych znanych z kart historii Kościoła, jak i tych cichych, bezimiennych, których dobroć pozostała jedynie w sercach najbliższych. Chciałem ukazać ten dzień nie tylko jako uroczystość pełną światła świec i kwiatów, lecz także jako przypomnienie o świętości obecnej w zwyczajnym życiu. W drobnych gestach dobroci, przebaczeniu, trosce o drugiego człowieka i wierze, która pomaga przetrwać najtrudniejsze chwile. Niech płomień znicza będzie symbolem pamięci, a modlitwa — mostem łączącym nasze serca z tymi, którzy odeszli. Niech ta ballada przyniesie chwilę refleksji, ukojenia i nadziei. Bo miłość nie kończy się wraz z odejściem człowieka, a wiara przypomina nam, że ostatnie słowo należy do życia i Bożej wieczności.
---------
Dla tych, którzy odeszli, lecz wciąż świecą w naszych sercach.
Dla dusz, co milczą w blasku wspomnień,
i dla tych, których imiona zna tylko wiatr.
Niech światło Pani Niebiańskiego Światła i Cienia
prowadzi ich ku wiecznemu spokojowi.
Super-Tango – „poetyckie-zacisze”

KU PAMIĘCI
Znajdziesz zapewne gdzieś grób zapuszczony,
na którym nie świeci nawet płomyk mały,
bo brakło już wśród żywych – męża albo żony,
a dzieci, po świecie się porozjeżdżały.
Nie przechodź obojętnie, bo tu człowiek leży,
zatrzymaj się na chwilę, zostaw swe westchnienie.
Pamiętaj, że przecież każdemu się należy-
szacunek, modlitwa, pamięć i wspomnienie.
Mój APEL wciąż aktualny
Podlasianin – „poetyckie-zacisze”
Żyjący zdjęciamiNawet gdy duszy z nami już nie ma
jej bliski uśmiech ze zdjęcia patrzy
wspomnienia miłe na fotografiach
twarz uśmiecha się tęsknotą twarzy
jej bliski uśmiech ze zdjęcia patrzy
dla nas zamknięty kawałek czasu
twarz uśmiecha się tęsknotą twarzy
już nie szukając ich dłoni śladu
dla nas zamknięty kawałek czasu
jeszcze żyjący życia zdjęciami
już nie szukając ich dłoni śladu
śniący się tylko nocą czasami
jeszcze żyjący życia zdjęciami
wśród żywych martwi jakby znów żyli
śniący się tylko nocą czasami
jakby to nie był koniec historii
wśród żywych martwi jakby znów żyli
wspomnienia miłe na fotografiach
jakby to nie był koniec historii
nawet gdy duszy z nami już nie ma
Toyer – „poetyckie-zacisze”

Kogo dzień, święto w tygodniu
1 listopada:
Światowy Dzień Wegan, Światowy Dzień Numbata.
2 listopada:
Międzynarodowy Dzień Ukrócenia Bezkarności za Zbrodnie Przeciwko Dziennikarzom.
3 listopada:
Dzień Kanapki, Dzień Frazesu, Święto Myśliwych – Hubertus, Dzień Gospodyni Domowej.
4 listopada:
Dzień Taniego Wina.
5 listopada:
Międzynarodowy Dzień Języka Romskiego, Dzień Postaci z Bajek.
6 listopada:
Dzień Saksofonu,
Międzynarodowy Dzień Zapobiegania Wyzyskowi Środowiska Naturalnego podczas Wojen i Konfliktów Zbrojnych.
7 listopada:
Światowy Dzień Feministek, Międzynarodowy Dzień Fizyki Medycznej, Dzień Kotleta Schabowego.
8 listopada:
Europejski Dzień Zdrowego Jedzenia i Gotowania, Światowy Dzień Radiologii.

... Dzień zaduszny
po żywota skończeniu
bliskich co odeszli z tego świata
łączymy myśli z duszą
przez Ducha Świętego
by wnikły w nasze serca
wiarą i nadzieją
od nie zapomnienia
że drogą i drzwiami
do Królestwa niebieskiego
jest Syn Boży i Jego Matka
jak matka ziemia w pokoju
do życia wieczności
jak win odkupienia.
z miłości nas przyjmie...
kaja-maja – „poetyckie-zacisze”

Prawie cztery dekady temu...
Ktoś zapalił świeczkę na mym grobie
I było tak ciepło,
Cieplej niż za życia.
Znowu siedziałam całą noc przy ogniu,
sama... bo nic się nie zmieniło.
Uciekłam, bo świtało.
Dalej, znacznie dalej niż dziś.
Lecz gdy starczy sił, by wrócić,
odwiedzę ciebie, człowieku.
Dziś... Jestem niemal pewna, że tym człowiekiem byłam ja.
Ja z przeszłości i teraźniejszości spotkałyśmy się nieco zdziwione,
ale niemal pewne, że tak właśnie było.
Dziękuję za możliwość bycia w tej grupie.
Pozdrawiam ciepło.
Wiele imion – „poetyckie-zacisze”
Mrok zamknął w szafie sukienkiZdejmuję już z twarzy dzień
mrok zamknął w szafie sukienki
zapachniał księżyc od lśnień
gitary leciutkie drżą dźwięki
mrok zamknął w szafie sukienki
noc rozsypała już gwiazdy
gitary leciutkie drżą dźwięki
tej jednej nieznanej piosenki
noc rozsypała już gwiazdy
usiądę znów przy pianinie
tej jednej nieznanej piosenki
melodia jest wielką siłą
usiądę znów przy pianinie
ty szukaj progów gitary
melodia jest wielką siłą
ta chwila gdy razem zagramy
ty szukaj progów gitary
weź wietrze nuty magiczne
ta chwila gdy razem zagramy
ta noc gdy rodzi się bliskość
weź wietrze nuty magiczne
weź czasu oddech i mgły
ta noc gdy rodzi się bliskość
weź z nieba i gwiezdny pył
weź czasu oddech i mgły
zapachniał księżyc od lśnień
weź z nieba i gwiezdny pył
zdejmuję już z twarzy dzień
Anna z – „poetyckie-zacisze”

Kogo imieniny w tygodniu
Marcin, Szymon, Piotr, Cezary, Bogumił, Walenty, Teofil, German, Witalis, Walentyn, Huberta, Ginewra, Chwalisław
Helena, Franciszka, Dżesika, Witalis, Modesta, Mojżesz, Emeryk, Mścisława, Mściwoj, Sędzimir, Perpetua
Gabriela, Krystyna, Anita, Daniela, Feliks, Hieronim, Walenty, Ziemowit, Bogdana, Wincenta, Walentyn, Teobald, Kalinik
Karina, Wincenty, Longina, Longin, Engelbert, Melchior, Achilles, Nikandra, Rufus, Nikander, Amaranta, Florencjusz, Przemił

Poeta po drugiej stronie
Kiedy umiera żywy poeta
Idzie na drugą stronę wersu
metafory patrzą z Nieba
zostawiając okruszek sensu
idzie na drugą stronę wersu
wciąż oddycha swoimi słowami
zostawiając okruszek sensu
między płaczącymi strofami
wciąż oddycha swoimi słowami
nigdy nie znika z podwórka świata
między płaczącymi strofami
wiecznie bijące serce umieszcza
nigdy nie znika z podwórka świata
rymami wierszy zabalsamowany
wiecznie bijące serce umieszcza
płaczą nie tylko tomików strony
rymami wierszy zabalsamowany
metafory patrzą z Nieba
płaczą nie tylko tomików strony
kiedy umiera żywy poeta
Toyer – „poetyckie-zacisze”

Listopadowe myśli
odeszli
w ciszę zapomnienia
tam gdzie szczęście
wieczne czeka
lecz tutaj
pustkę zostawili
co jest tak ciężka
dla człowieka
gdy byli z nami
w codziennym życiu
nie docenialiśmy
Ich bliskości
gdy odeszli
odczuwamy brak
Ich obecności
andrew – „poetyckie-zacisze”

Przysłowia na nadchodzący tydzień
| 1 N | Na Wszystkich Świętych od zrębu utnij gałąź dębu: jeśli soku nie ma, będzie tęga zima. We Wszystkich Świętych, gdy się deszcz rozpada, może słota potrzymać aż do końca listopada. Wszyscy Święci niezgodą, wiatry ze śniegiem przywiodą. Czasy niekiedy bywają, że Wszyscy Święci w bieli przybywają. Gdy na Wszystkich Świętych ziemia mrozem skrzepła, to gadają ludzie starzy, że zima będzie ciepła. Jeśli śnieg na Wszystkich Świętych zawiedzie, to święty Marcin (11.11) na białym koniu przyjedzie. Na Wszystkich Świętych ziemia skrzepła, to będzie zima ciepła, a jak deszcz, to trzeba będzie za piec wleźć. Na Wszystkich Świętych mróz, na Boże Narodzenie zima i susz. Na Wszystkie Świątki zimy początki: śniegu, lodu kobiałeczkę, ale i ciepła troszeczkę. Wszyscy Święci gdy jasnością nas uraczą, a Zaduszki (02.11) nie popłaczą, Marcin (11.11) nam też nie zsiwieje, wówczas bracie miej nadzieję, że na Ofiarowanie (21.11) masz piękne zaranie, na Niepokalaną (08.12) rzeki nam nie staną, a tak do Wilii na to dotrwa babskie lato. |
| 2 Pn | Deszcz z początkiem listopada, mrozy w styczniu zapowiada. |
| 3 Wt | Kiedy swego czasu goły las nastaje, święty Hubert z lasu cały obiad daje. Jaki listopad trzeci, taki marzec się kleci. |
| 4 Śr | Jak listopad ciepły - marzec mrozem przewlekły. |
| 5 Cz | Gdy listopad mroźny, to lipiec nie groźny. |
| 6 Pt | Gdy w listopadzie gawrony gromadnie latają, deszcze albo śniegi zapowiadają. |
| 7 So | Gdy w listopadzie liść na szczytach drzew się trzyma, to w maju na nowe liście spadnie jeszcze zima. |
| 8 N | Jaki listopad, taki będzie marzec, prorokuje stuletni starzec. |
w niebieżyjąc krótko tu na ziemi
nie myślałem o tym przecie
że tak dobrze mi tu będzie
na tym drugim Bożym świecie
patrząc na Was z tamtej strony
mogę być zadowolony
zostawiłem Was w rozkwicie
niech Was cieszy ziemskie życie
gdy spotkamy się ponownie
nie tylko w rodzinnym gronie
będziemy już żyli wiecznie
na niebieskim Bożym łonie
dzisiaj też możemy
porozmawiać sobie
mówię szczerze dziś to tobie
o tym co by się zrobiło
gdyby się znów razem żyło
andrew – „poetyckie-zacisze”

Drzewo, które pamięta
.
Dla tych, którzy odeszli, lecz zostali w naszych sercach
.
Są drzewa, które znają sekret przetrwania,
choć słońce wypala ostatnią kroplę w ziemi.
Moringa — zielona odpowiedź na pragnienie,
z korzeniami mocniejszymi niż susza,
z liśćmi, które karmią nadzieję.
.
Mówią, że jej olej oczyszcza wodę,
oddziela od niej to, co niepotrzebne.
A gdyby tak istniało drzewo
zdolne oczyścić nasze łzy
z goryczy nieodwracalnego pożegnania?
.
Posadzilibyśmy je przy każdym grobie,
na skraju ścieżki, którą już sami idziemy,
i podlewali milczeniem,
które czasem boli bardziej niż krzyk.
.
Bo przecież odeszliście tylko z oczu.
Wciąż jesteście w sposobie,
w jaki podajemy komuś rękę,
w kromce chleba podzielonej na dwoje,
w słowie, które wypowiadamy
dokładnie tak, jak wy je mówiliście.
.
Przetrwaliście w nas upadek małych imperiów —
naszych pewników, planów, codzienności.
Przetrwaliście suszę pustych krzeseł,
długie zimy bez waszego głosu,
nawet wtedy, gdy pamięć
zdawała się tracić wszystkie liście.
.
A jednak coś w nas nie umarło.
.
Jak Moringa, która po suszy
potrafi znów wypuścić zielone pędy,
tak miłość odnajduje szczelinę
w najtwardszej skorupie smutku.
Nie przywraca dawnych dni —
lecz uczy serce oddychać dalej.
.
Więc rośnijcie w nas, Kochani,
w każdym geście, który niesie dobro,
w każdej łzie, która nie wstydzi się tęsknoty,
w każdym poranku, któremu dajemy szansę.
.
Niech nasze serca będą waszą ziemią,
a pamięć — wodą, której nic nie zatruje.
.
Bo śmierć zamyka drzwi za człowiekiem,
lecz nie potrafi zamknąć korzeni.
.
I choć nie zobaczymy już waszych cieni,
będziemy dalej zielenić się miłością —
jak drzewo, które wie,
że nawet po najdłuższej suszy
życie potrafi odnaleźć drogę
do światła.
.
Katarzyna K. – „poetyckie-zacisze”

Pogoda
Pogoda w chwili obecnej z radarów >>> kliknij tutaj
Polska będzie wielką białą plamą na mapie. Co to oznacza?
W pierwszym tygodniu listopada pogoda będzie nietypowa. Polska na mapie Europy będzie przypominać wielką białą plamę. Dla jednych to bardzo dobre wieści, a dla innych wręcz przeciwnie.
Przez dłuższy czas nie będzie padać. Fot. wxcharts.comRozległy wyż znad Wysp Brytyjskich w tym tygodniu będzie rządzić pogodą na znacznym obszarze Europy, w tym również w Polsce, która znajduje się na jego obrzeżach. Z lekcji geografii wiemy, że obecność wyżu oznacza słoneczną i suchą aurę. Jednak nie wszędzie taka ona będzie.
O tej porze roku w powietrzu mamy bardzo dużo wilgoci objawiającej się w postaci niskich chmur warstwowych, które od kilku dni przysłaniają słońce nad przeważającym obszarem naszego kraju. Jedynie w miejscach, gdzie powietrze jest suchsze, niebo przejaśnia się i rozpogadza.
Tym samym pogoda bardziej przypomina obecność układu niżowego aniżeli podręcznikowego wyżu. Jedynym symptomem jego obecności jest wysokie ciśnienie, które utrzymywać się będzie na poziomie od 1030 do 1035 hPa, a więc będzie bardzo wysokie i może dotkliwie dawać się we znaki meteopatom.
Nadal dominować będą chmury, mgły i zamglenia oraz umiarkowana temperatura. Jeśli pojawią się większe rozpogodzenia, to tylko miejscami. Przede wszystkim jednak pierwsze skrzypce grać będzie nasilająca się posucha, ponieważ wyż będzie skutecznie blokować napływanie nad Polskę stref opadów.
Do końca tygodnia niewielkie opady mogą występować jedynie miejscami na krańcach północnych i północno-wschodnich, mocniej popada tylko na terenach górzystych Karpat, zwłaszcza w Tatrach. Na pozostałym obszarze opadów nie będzie wcale lub pojawi się mżawka, stąd biała plama obejmująca Polskę na mapie sum opadów.
Susza utrzymująca się kolejny miesiąc z rzędu nadal będzie się pogłębiać. Z jednej strony brak opadów to dobra wiadomość, bo nie będą nam one utrudniać codziennego życia, ale dalsze ubywanie wód gruntowych nie wróży niczego dobrego na kolejny sezon rolniczy.
Tymczasem deszcze zgromadzą się głównie nad krajami basenu Morza Śródziemnego, gdzie za sprawą uwięzionego niżu, spadną astronomiczne ilości deszczu, od Portugalii i Hiszpanii przez Włochy i Grecję po Turcję i Bałkany o sumie przekraczającej 100-150 litrów na metr kwadratowy ziemi.
Mogą one w tych regionach powodować gwałtowne wezbrania rzek oraz podtopienia, zwłaszcza na obszarach zurbanizowanych, gdzie pod wodą mogą się znaleźć drogi, chodniki, zabudowania, posesje i parkingi podziemne. Turyści powinni zachować ostrożność.
Źródło: TwojaPogoda.pl
Znów...Mówili, że dość szybko skonał
i ponoć długo się nie męczył.
Któż jednak za to dziś poręczy,
gdy trumnę niosą na ramionach?
O litość nad nim w pieśni proszą,
ksiądz i nieliczni żałobnicy.
Luźniej zrobiło się w kostnicy,
gdyż na ramionach trumnę niosą.
A za nią, jak to zwykle żona
w czarnym żakiecie na sukience.
Cóż można dodać tutaj więcej,
gdy niosą trumnę na ramionach.
Podobnie będzie kiedy umrę.
Półszeptem rzekną to i owo.
Czy miał to w głowie, czy coś… z głową?
Znów na ramionach niosą trumnę.
Litawor – „poetyckie-zacisze”

światełko dla zapomnianych
wszystko przemija
my przeminiemy
kiedy czas przyjdzie
w sercach spoczniemy
jednak nie każdy
będzie miał szczęście
by w cudzych myślach
ponownie wznieść się
zapal światełko
na pustym grobie
by ktoś w przyszłości
zapalił tobie
AlaOlaUla – „poetyckie-zacisze”

Listopad w ogrodzie >>> kliknij tutaj
Kalendarz ogrodnika - listopad >>> kliknij tutaj

EPITAFIUM NA KRAWĘDZI
Stoję nad przepascią, moje serce płacze
tak nagle odszedłeś, już Cie nie zobaczę
wędrowalismy przez życie razem, długie lata
odkrywaliśmy zakątki bezpiecznego świata
i chociaż chwile szczęścia ulotne były jak sen
noc przynosiła ukojenie, wyzwaniem był dzień.
I nagle pękła osłona, która nas chroniła
przyszła chmura czarna i świat kirem okryła
to wszystko co światłem jasnym było
i juz nie ma odwrotu, wszystko się zmieniło.
Jeszcze tyle słów niedopowiedzianych
tyle wspólnych planów niezrealizowanych.
Los rozdzielił nasze drogi, błądzę po bezdrożu
widzę tylko cień postaci - falujący w zbożu
a tęsknota, która niczym pajęczyna
oplotła moje ciało, tłumi krzyk rozpaczy
że życie bez Ciebie niewiele już znaczy.
Nie wiem Kochany, czy usłyszysz te słowa:
na życie bez Ciebie - nie jestem gotowa !
...stoję nad przepaścią, ale w sercu noszę tamten bezpieczny, nasz wspólny swiat ...
Pola46 – „poetyckie-zacisze”
DziadekNa zawsze jesteś w mej pamięci
obecny w wszystkich porach roku,
to kosisz trawę w dzień powszedni
to mkniesz saniami pośród mroku
Latem, gdy siano pachnie słodko
twój wóz na bruku poniemieckim
wiezie twą wnuczkę, nie maskotkę
przez czas dzieciństwa tak bezpieczny.
Kiedy mnie na kolanach sadzasz
to obejmuje cię za szyję,
Tyś moim szczęściem co tu gadać,
twej obecności czas nie zmyje.
Zima i lato, wiosna, jesień,
widzę uśmiechy, gesty ,słowa
każda z pór roku obraz niesie,
pod kosą trawa lśni perłowa.
Gdy drzewa w śniegu, wiatru drżenie
Jesteś mym życiem, nie wspomnieniem
wiewióra – „poetyckie-zacisze”

Trybun ... ałłł ..!!!
~~
Widziałem karła cień
- o wiele mniejszy, niż on sam ...
... Kibolska kultura - to jego natura
- mąż z ... Kaczystanu, czy jakiś cham?!!
Przepychał się wśród pań
- niczym prostacki jakiś drań ..
Urzędu zniewaga - chuligańska blaga
- wobec takiego wór przykrych zdań ...
... Kibolska kultura - to jego natura
- mąż z ... Kaczystanu, czy jakiś cham?!!
Politowania uśmiechy
światowym są dziś echem
- obwieś sterczący u ruskich bram ...
bronmus45 – „poetyckie-zacisze”

Antoniego fiksum / dyrdum ..
~~
Świeto Zmarlych - wspomnienia o tragedii
- taniec chocholi sekty odmieńców na grobach ofiar katastrofy
- polityczna grabież umysłów sporej części Polaków ..
~~
Kiedy smoleńska religia weźmie wreszcie w łeb
Nią sekta PiS-u mąci w głowach lat już wiele
Antoni M. jest w niej bajkopisarzem - i na lep
Swoich chorych urojeń "ciemnego luda" - a w sekty Kościele
Skutecznie prowadzeni w zatratę rozsądku ..
Co się stanie, gdy Antoni znowu zacznie błyszczeć,
Przed kolejnym wyborem rodaków?
Mogą z Polski zostać jeno zgliszcza
Pod przywództwem prorosyjskich znaków ...
Czy Polak po szkodzie i ... przed szkodą głupi?
Taki wybór boleśnie na nim znów sie skrupi ..
Ponad osiemdziesiąt milionów złotych wówczas poszło w niebyt
Na zabawy "ekspertów" z wersją zachowaną
- Parówki i puszki z sztuczną mgłą rozsianą,
Czy trotyl i wybuchy przyczyną tej biedy ...
Ukrywanie dowodów, fałszowanie ekspertyz
- które jasno mówiły - nie było wybuchu
- te schował do szuflady.
O nich nawet słuchu
nie mogło być wśród wiernych, smoleńskiej religii...
Czy Polak tak po szkodzie jak i przed nią głupi,
że bałach Antoniego za bezdurno kupił?
Jego podkomisja "łyknęła" też finansów wiele
- kilkadziesiąt milionów naszych, polskich złotych
za Antka fiksum / dyrdum - więc jego durnoty ...
Kwotę tę tak traktował, jak gruszki w popiele ..
Smakowite i tanie były to owoce
jego zabaw w kapłana, wśród błazeńskiej sekty
- nigdy nikt z nich nie podjął właściwej korekty;
eliminując wreszcie piekielnych sił moce ...
Czy Polak tak po szkodzie jak i przed nią głupi,
że bałach Antoniego znów bezdurno kupi?
~~
bronmus45 – „poetyckie-zacisze”