grebalow-krakow.pl

Z życia

  • Z życia
    • O społeczeństwie

O Grębałowie

  • Historia
  • Lokalizacja

W Grębałowie

  • Ważne i ciekawe miejsca
  • Kapliczki, figurki, pomniki

Twórczość

  • Poezja
  • Proza

W ogrodzie

  • Kalendarz ogrodnika
  • Kalendarz biodynamiczny

Nauka

  • Astronomia
  • Słońce i księżyc

Galeria zdjęć

  • Klub "Dukat"
    • Poetica
      • Oscary-2026

Hobby

  • Wędkarstwo
  • Różne - nietypowe

Gościmy

Odwiedza nas 213  gości oraz 0 użytkowników.

  1. Jesteś tutaj:  
  2. Start

Home

Grębałów

- moja ojczyzna, moja kraina, mój dom...
 
     Strona poświęcona jest czytelnikom zainteresowanym Grębałowem - osiedlem Krakowa, osiedlem dawnej dzielnicy - Nowa Huta, aczkolwiek nie tylko. Tresci zawarte na stronie są na tyle uniwersalne, że mogą zainteresować wszystkich. 
     Strona jest redagowana co tydzień. Zawiera aktualne informacje, takie jak: kogo dzień lub święto jest w danym dniu, kogo imieniny, przysłowia polskie na kazdy dzień tygodnia, prognoza pogody na kilka dni, aktualna pogoda i prognoza z satelit. W ostatnim czasie co tydzień są przedstawiane filmiki ilustrujące postęp budowy węzła komunikacyjnego Grębałów, całego odcinka S7 - Grębałów - Mistrzejowice oraz przebudowy ul. Kocmyrzowskiej, sieci tramwajowych i węzła przesiadkowego na pętli tramwajowej.
     W każdym numerze zamieszczamy  wiersze dotyczące aktualnych wydarzeń, pogody, przyrody na nadchodzący tydzień. Wszystko jest przyozdobione ciekawymi ilustarcjami i filmikami z muzyką, dostosowaną do pory roku.
     Zapraszamy chętnych do współpracy. Prosimy o przysyłanie: informacji, które możemy zamieścić na stronie, ciekawych artykułów, poezji, zdjęć, filmików oraz komentarzy, jesteśmy otwarci na wszelką współpracę.
 

 

 

 motto na dziś:   

Jeżeli robisz to co łatwe, Twoje życie będzie trudne. Jeśli robisz to co trudne, Twoje życie będzie łatwe.

    Les Brown

 

 

 8 - 15 listopada 2026 r.

 

 

 

11 listopada 

Świeto Narodowe

 
 
 „Niepodległość”
 
Spośród słów używanych nieczęsto,
tłumnie dzisiaj na place wybiegło
słowo piękne, jak honor i męstwo,
słowo, które brzmi – niepodległość.
Niepodległość to brąz na cokołach,
lecz na co dzień – mówiąc po prostu
polski dom, polski las, polska szkoła,
polska władza i polski Kościół.
Ono znaczy – bez strachu spać.
Ono znaczy – spokojnie się budzić,
kochać, śmiać się i pewnie trwać
– w wolnym kraju wśród wolnych ludzi.
 
Marcin Wolski
 
 
 
 
Narodowe Święto Niepodległości
 
11 listopada jest datą symboliczną, to tego dnia w 1918 roku Józef Piłsudski objął naczelne dowództwo nad wojskami polskimi. Rocznicę tego wydarzenia obchodzimy jako narodowe święto, przywołując odzyskanie niepodległości po 123 latach zaborów.
 
11 listopada stał się oficjalnie świętem narodowym dopiero dzięki ustawie z kwietnia 1937 r., zatem – wbrew temu, co się często na ten temat sądzi – przed wybuchem II wojny światowej formalnie obchodziliśmy to święto raptem dwa razy. Jednak już wcześniej było ono zakorzenione w społecznej świadomości i celebrowane na mocy zwyczaju, a nie ustawy. Do 1936 r. zazwyczaj jako święto wojskowe, chociaż po przewrocie majowym 1926 r. nadawano mu już charakter uroczystości państwowych.
 
W latach II wojny światowej okupanci niemiecki i sowiecki uniemożliwili celebrowanie polskich świąt państwowych, a komuniści utrzymali 11 listopada na indeksie świąt zakazanych także po zakończeniu działań wojennych. Co prawda, w 1944 r. uroczystości zostały zorganizowane i wydawało się, że narzucona przez Moskwę władza będzie chciała je przejąć i wykorzystać społeczny entuzjazm związany z tą datą, ostatecznie jednak zdecydowała się na własną symbolikę, wprowadzając od 1945 r. 22 lipca jako Narodowe Święto Odrodzenia Polski. 11 listopada powrócił do kalendarza świąt państwowych w lutym 1989 r. Był to rodzaj „ucieczki do przodu” upadającej władzy komunistycznej, która w czasie trwających obrad okrągłego stołu przywracała rocznicę kluczową z punktu widzenia opozycji. Przecież w PRL środowiska niepodległościowe w tym dniu spotykały się na uroczystych nabożeństwach, z biegiem czasu zaś coraz częściej dochodziło po mszach do marszów i innych manifestacji wolnościowych dążeń.
dr hab. Filip Musiał, Polacy a Święto Niepodległości
 
 
 
 
„Tu wszędzie Polska”
 
Tu, gdzie jest dom nasz, twój i mój,
gdzie lasy są i rzeki nasze,
gdzie każdy ojciec szedł na bój,
gdzie Biały Orzeł na sztandarze.
Gdzie w Gdańsku Neptun lśni trójzębem,
gdzie nad Krakowem dźwięczy hejnał,
gdzie wolna droga wiedzie w zboże,
gdzie chwiejna trzcina na jeziorze.
Tyś się tu rodził, ojciec i wuj,
tu się rodziła twoja matka.
Dziad orał ziemię, wdychał kurz,
a jego dom to nędzna chatka.
Gdzie klucz żurawi nad łąkami,
gdzie Mysia Wieża ponad Gopłem,
w Szczecinie biały transatlantyk,
w morzu stalowy, czujny okręt.
Gdzie wiosną słowik w krzakach gęstych,
jesienią rżyska snute dymem,
gdzie latem słońce nad Bałtykiem,
a zimą świerszcze za kominem.
 
Tadeusz Kubiak

 

 

 
 
 „Gawęda o miłości do ziemi ojczystej”
 
Bez tej miłości można żyć,
mieć serce suche jak orzeszek,
malutki los naparstkiem pić
z dala od zgryzot i pocieszeń,
na własną miarę znać nadzieję,
w mroku kryjówkę sobie uwić,
o blasku próchna mówić „dnieje”,
o blasku słońca nic nie mówić.
Jakiej miłości brakło im,
że są jak okno wypalone,
rozbite szkło, rozwiany dym,
jak drzewo z nagła powalone,
które za płytko wrosło w ziemię,
któremu wyrwał wiatr korzenie
i jeszcze żyje cząstkę czasu,
ale już traci swe zielenie
i już nie szumi w chórze lasu?
Ziemio ojczysta, ziemio jasna,
nie będę powalonym drzewem.
Codziennie mocniej w ciebie wrastam
radością, smutkiem, dumą, gniewem.
Nie będę jak zerwana nić.
Odrzucam pusto brzmiące słowa.
Można nie kochać cię – i żyć,
ale nie można owocować.
 
Wisława Szymborska

 

 

 

jesienna nostalgia
 
mgła owija bose drzewa
niebo nabrało koloru jesieni
ostatni liść kasztana drży i spada
nie ma już ratunku przed szarością
 
wiatr niesie zapach wilgotnej kory
szron chwyta trawę za gardło
srebrne nitki na czarnych gałęziach
wszystko powoli stygnie
 
kroki giną w szeleszczącym dywanie
niebo zszarzało do cna
czas gubi minuty między oknami
zostaje tylko szelest pod nogami
 
nawet własny cień ucieka przed chłodem
zostawiając człowieka sam na sam z listopadem
           
gośka26 – „poetyckie zacisze”
 
 
 
 
Kogo dzień, święto w tygodniu 
 

  Listopad

8 niedziela  
Europejski Dzień Zdrowego Jedzenia i Gotowania,  Międzynarodowy Dzień Łamańców Językowych
 Światowy Dzień Radiologii 
 9 poniedziałek  
Światowy Dzień Gry Wstępnej,  Europejski Dzień Wynalazcy 
 Międzynarodowy Dzień Walki z Faszyzmem i Antysemityzmem 
 Światowy Dzień Adopcji,  Światowy Dzień Sierot
10 wtorek  
Dzień Jeża
 Dzień Młodzieży 
 Światowy Dzień Nauki dla Pokoju i Rozwoju
11 środa 
11 listopada
Narodowy Dzień Niepodległości 
Japoński Dzień Singli
 Święto Orderu Virtuti Militari 
12 czwartek  
 Światowy Dzień Ergonomii
 Światowy Dzień Zapalenia Płuc 
 Światowy Dzień Drwala 
 Światowy Dzień Jakości 
 13 piątek  
 Międzynarodowy Dzień Niewidomych
 Dzień Placków Ziemniaczanych -
 Święto Służby Uzbrojenia i Elektroniki 
 Światowy Dzień Dobroci
 Dzień Biznesmena 
14 sobota  
 Światowy Dzień Cukrzycy 
 Dzień Seniora 
 Międzynarodowy Dzień Zwalczania Nielegalnego Handlu Dobrami Kultury 
15 niedziela  
Dzień Slipek 
 Święto Wojskowego Centrum Geograficznego
 Dzień Uwięzionego Pisarza
 Światowy Dzień Ubogich, Światowy Dzień Pamięci o Ofiarach Wypadków Drogowych 
 
 
 
 
- obrazy wspomnień ...
 
Jesienną porą na spacerze
- znaną mi scieżką poprzez park;
słońce przegląda się w jeziorze
- babiego lata chojny dar ...
 
Wspominam wtedy dawne lata,
kiedy tuż obok szłaś i Ty
- czas mojej rany nie załatał;
dziś Twe obrazy rodzą sny ...
 
Jesienną porą - ja i Ty
Piękne obrazy rodzą sny ..
 
Dziesiątki lat byliśmy razem
- niczym papużki nierozłączki;
by jakimś złym losu nakazem
zostały jeno ślubne obrączki ...
 
Twoja wraz z Tobą jest na wieki
- moja na palcu ... jak u kaleki;
który utracił coś drogiego
z samego siebie i ... brak mu tego ...
 
Jesienną porą - ja i Ty
Piękne obrazy rodzą sny ..
 
bronmus45 – „poetyckie zacisze”
 
 
 
 
 
 
 
 
Listopad
 
Przyszedł sobie do ogrodu
stary, siwy pan Listopad.
Grube palto wziął od chłodu
i kalosze ma na stopach.
 
Deszcz zacina, wiatr dokucza.
Pustka, smutek dziś w ogrodzie.
Pan Listopad cicho mruczy:
nic nie szkodzi, nic nie szkodzi.
 
Po listowiu kroczy sypkim
na ławeczce sobie siada.
Chłód i zimno. Mam dziś chrypkę.
Trudna rada, trudna rada.
 
Wanda Grodzieńska
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Kogo imieniny w tygodniu 

listopad
 8
Klaudiusz, Godfryd
Marcin, Jan, Bogdan, Paweł, Józef, Bohdan, Bożydar, Gotfryd, Sewer, Sewerian, Symforian, Wiktoryn, Bogudar, Symplicjusz, Bogodar, Bożdar
9
Teodor, Ursyn
Elżbieta, Aleksander, Joanna, Bogdan, Genowefa, Ludwik, Lilla, Nestor, Ścibor, Orestes, Gorzysław
10
Lena, Leon
Andrzej, Nela, Stefan, Ludomir, Leona, Florencja, Nimfa, Monitor
11
Marcin, Anastazja
Bartłomiej, Maciej, Alicja, Jan, Maryna, Teodor, Prot, Pafnucy
12
Renata, Witold
Jan, Gabriel, Emilian, Jonasz, Renat, Aureliusz, Nila, Witolda, Czcibor
13
Stanisław, Stanisława, Liwia
Mikołaj, Mateusz, Arkadiusz, Jan, Wiktor, Eugeniusz, Alojzy, Benedykt, Walenty, Augustyna, German, Krystyn, Izaak, Arkadia, Arkady, Walentyn, Włodzisław, Antonin, Kalikst, Nicefor
14
Agata, Wawrzyniec
Elżbieta, Mikołaj, Damian, Jan, Józef, Stefan, Kosma, Ścibor, Laurenty, Lewin
15
Albert, Leopold 
 
 
 
 
 
 
Pan Listopad
 
W kalendarzu się rozgościł pan Listopad,
W długim płaszczu, w kapeluszu rozłożystym,
Wizytówką jego szarość jest i słota,
Facet dżdżysty.
 
Życie jego trwa niedługo – dni trzydzieści,
W miarę, gdy przybliża wolno się do końca,
Suchym liściem w barwie brązu zaszeleści,
Twarz bez słońca.
 
Dobrze wie, co czekać może go u schyłku,
Kiedy będzie znikał już z jesiennej sceny,
Wychudzony i zgarbiony, bez posiłku,
Nuci treny.
 
W melancholię swoje myśli wyposaża,
Mina smutna i ponura, jak ze spiżu,
Bo wyczuwa, że już zima mu zagraża,
Jest w pobliżu.
 
Andrzej Wróblewski – „poeci w sieci”
 
 
 
 
 
 
 
Listopad
 
Listopad smutkiem spływa na oczy.
Kolorowych liści nikt już nie zobaczy.
Wiatr odarł konary drzew
z jesiennych szat.
Ponury, monotonny stał się świat.
 
Wokół wszystko otula tajemnicza
poranna mgła.
Panuje melancholijna szarość.
Tylko wiatr lirycznie wygrywa
melodie.
 
Ciemno, dżdżysto wszędzie.
Często deszcz nas zaskakuje,
humor psuje.
Uśmiech spłukuje z naszej twarzy.
Na spacer wyjść mało kto się odważy.
 
Wkrótce zima przybędzie,
szarość na biel zamieni.
Śnieżnym puchem świat otuli.
Wieczorami humor poprawimy
wakacyjnymi wspomnieniami.
 
Krystek
 
 
 
 
 
 
 
 

Przysłowia na nadchodzący tydzień

8 N
Godfryda, Klaudiusza
Jaki listopad, taki będzie marzec, prorokuje stuletni starzec.
9 Pn
Ursyna, Teodora
Kiedy zima w listopadzie, jeszcze w kwietniu zimno się kładzie.
10 Wt
Leny, Leona
Gdy łagodna jesień trzyma, będzie krótka, ostra zima.
11 Śr
Marcina, Anastazji
Gdy mróz na świętego Marcina, będzie tęga zima.
Jeśli na Marcina sucho, to Gody (25.12) z pluchą.
Na dzień świętego Marcina lepsza gęś, niźli zwierzyna.
Od świętego Marcina zima się zaczyna.
Chmurny Marcin chętnie przyprowadza łagodną zimę, mrozy straszne zgładza.
Gdy liście przed Marcinem nie opadają, to mroźną zimę przepowiadają.
Gdy Marcin w śniegu przybieżał, całą zimę będzie w nim leżał.
Gdy Marcinowa gęś po lodzie, będzie Boże Narodzenie po wodzie.
Jak Marcin na białym koniu przyjedzie, to ostrą zimę przywiedzie.
Jak pierś z Marcinowej gęsi sina, to będzie sroga zima, a jak biała - to nie będzie statkowała.
Jaki dzień na świętego Marcina, taka będzie cała zima.
Jak Marcin z chmurami niestateczna zima przed nami.
Jeśli mglisto na Marcina, będzie lekka zima, Marcinowa zaś pogoda, mrozów zimie doda.
Jeśli na Marcina wiatr z południa wieje, lekkiej zimy daje nadzieje.
Jeśli śnieg spadnie na świętego Marcina, to będzie wielka zima.
Na świętego Marcina najlepsza gęsina: patrz na piersi, patrz na kości, jaka zima nam zagości.
Pierś z Marcinowej gęsi jeśli biała, to zima dobrze będzie statkowała.
Zazwyczaj tak bywało, że święty Marcin okrywa swego płaszcza połą oziminę gołą.
12 Cz
Renaty, Witolda
Witold w listopadzie grzmi, rolnik wiosną śni.
13 Pt
Liwii, Stanisławy, Stanisława
Na Stanisława Kostkę ujrzysz śniegu drobnostkę, a na Ofiarowanie (21.11) przydadzą się sanie.
14 So
Wawrzyńca, Agaty
Listopad marcowi za rodzica służy i marcowe psoty wróży.
15 N
Leopolda, Alberta
Deszcz w połowie listopada, tęgi mróz w styczniu zapowiada.
 
 
 
 
 
 
 
Jesienna kobieta
 
Jesienią świat staje się smutniejszy.
Drzewa gubią liście, przekwitają kwiaty,
Świat uważa, że to naturalne.
Kobieta też smutnieje jesienią.
 
Przygasa blask w jej oczach,
Tak jak gasną promienie słońca.
Mniej uśmiechów pojawia się na twarzy,
Za to więcej jest zadumy i powagi.
 
Jesienią kobieta jest bardziej wrażliwa,
Szybciej się rozczula, a nawet płacze,
Kiedy słyszy w radiu ulubioną piosenkę,
Przy której tańczyła nocą na plaży.
 
Kobieta jesienią częściej zapala świece,
Lubi siedzieć otulona ciepłym kocem,
Słuchając płaczliwej melodii wiatru
I patrzeć na ściekający po szybach deszcz.
 
Jesienią kobieta ma więcej czasu na marzenia,
Zwłaszcza w długie sobotnie wieczory,
Pije aromatyczną herbatę z leśnych owoców
I pisze piękne wiersze o miłości.
           
Amber N – „poetyckie zacisze”

 

 

 

 

 
Listopad
 
Listopadowe wiersze,
Listopadowy wiatr;
Posmutniał i zwolnił
W biegu swoim świat.
 
Listopadowe mgły,
Listopadowe deszcze,
Opadły pod stopami
Martwy liść szeleści.
 
Listopadowa nostalgia
Polami się ściele,
Przejmująca cisza,
Jak na mszy w kościele.
 
Listopadowe cmentarze
W zadumie zaklęte,
Mówią więcej niż słowa,
Jak w czas Wszystkich Świętych.
 
Listopadowa tęsknota,
Co w niebo ulata,
Smętne pieśni układa
O kruchości świata.
 

Teresa Zajewska

 

 

 

 

Pogoda

 Pogoda w chwili obecnej z radarów   >>>   kliknij tutaj

 

Pogoda - godzina po godzinie na 16 dni  - kliknij tutaj

 

Śnieg zasypie wiele regionów Polski. Jest konkretna data

Czyżby zima zbliżała się do nas wielkimi krokami? Jeśli sprawdzą się przewidywania modeli numerycznych, to w przyszłym tygodniu w wielu regionach będzie już biało i mroźnie.

Pora szykować się na problemy na drogach? Fot. TwojaPogoda.pl
Pora szykować się na problemy na drogach? Fot. TwojaPogoda.pl
Ostatnie dni przynoszą nam dość zróżnicowaną aurę, ponieważ w jednych regionach jest pochmurno i mglisto, a w innych przejaśnia się i rozpogadza. Jedynie temperatury są wyrównane na poziomie około 5 stopni nad ranem i 10 stopni po południu.
Od czwartku (5.11) słońce wyłaniać się będzie zza chmur coraz częściej i na coraz większym obszarze. Temperatury utrzymają się na podobnym poziomie co obecnie. Taka dużo przyjemniejsza pogoda utrzyma się do początku przyszłego tygodnia.
Według najnowszych prognoz numerycznych, w okolicach 10-11 listopada przejdzie front atmosferyczny, który przyniesie nam sporo opadów. Gdy na nizinach będzie padać głównie deszcz, to w górach spadnie trochę śniegu, tym razem nie tylko na szczytach, ale też w niższych partiach.
Ma to być zaledwie przedsmak tego, co czeka nas między 13 a 15 listopada, a więc w drugiej połowie przyszłego tygodnia. Wówczas niektóre wyliczenia modeli wskazują na pierwszy w tym sezonie powiew zimy także na polskich nizinach.
Przez kilka dni biały puch miałby prószyć w najróżniejszych regionach naszego kraju, miejscami na krótko, bo raptem kilkadziesiąt godzin, zabielając krajobrazy. Może wówczas spaść od 1 do 5 centymetrów śniegu. Z pewnością nie obejdzie się bez problemów na drogach.
Jednak w przypadku realizacji najbardziej zimowego scenariusza amerykańskiego modelu NCEP-GFS, lokalnie na południu i wschodzie śniegu może spaść do 10 centymetrów. Jeszcze większy przyrost pokrywy śnieżnej miałby nastąpić w górach, nawet do 20-30 centymetrów, a w Tatrach do 50 cm.
 
Mróz towarzyszący opadom śniegu nie będzie zbyt duży, i tylko w niektórych regionach całodobowy. Większe spadki temperatury poniżej zera spodziewane są jedynie na terenach górzystych, zwłaszcza podczas rozpogodzeń.
Są jednak wiązki modeli, które zimy w ogóle nie widzą, a wręcz przeciwnie, zapowiadają powrót babiego lata. Od 14 listopada co najmniej do 20 listopada miałoby być w całej Polsce słonecznie i sucho, a przy tym wyjątkowo ciepło, nawet od 15 do 20 stopni. Ciekawe, która prognoza się sprawdzi.
Źródło: TwojaPogoda.pl
 
 
 
 
Spacer w parku
 
białym szronem świt pokrył drzewa
chłód się rozsiadł na kosmykach traw
my czekamy aż słoneczna ulewa
swoim blaskiem znów zaleje park
 
a tymczasem na spotkań ławeczce
pogruchamy jak gołębie miłości
ja ci duszę oddam ty mi serce
i spłyniemy rzeką namiętności
 
po alejce przejdziemy się z wolna
zapatrzeni w swoje młode twarze
by się lepiej uśmiechem poznać
spłynąć wzrokiem do krainy marzeń
 
o tej porze pusto jest w parku
choć wiewiórki patrzą ciekawie
jeż wychodzi z liści zakamarków
a łabędzie znów płyną po stawie
 
klony się ubrały w czerwoność
a dąb zrzuca na ziemię żołędzie
tylko świerki wciąż na zielono
stoją dumnie jak panny piękne
 
wychodzimy już z parku powoli
wiatr nam sypie pod stopy liście
a przed nami dzień w aureoli
znów pojawia się słońca rozbłyskiem
           
Markus55 – „poetyckie zacisze”
 
 
 
 
 
KOLOR OCZU
 
Twój jesienny kolor oczu urzeka
a ja tak próbuję czytać mowę drzew
ubieram płaszcz żebraczy bez żalu
by oddać siebie bez reszty zatracić
 
Bo tylko można zaufać miłości
a wieczności nadać ludzki sens
samotność nie rozumie samotności
serce krwawi i powoli ale gaśnie
 
Tylko ta krzykliwa radość ptaków
i myśl wędrująca w dalszą drogę
i ta orzeźwiająca dziwna miłość
stał patrzył w oczy mówiąc oto jestem
 
JNaszko – „poetyckie zacisze”
 
 
 
 
 
 

 

  Listopad w ogrodzie  >>> kliknij tutaj

 

 Kalendarz ogrodnika - listopad   >>>   kliknij tutaj

 

 

 

 

Mamy to! Otwarcie relacji S7 Warszawa - Kraków Nowa Huta i Ring Krakowa. Estakady OTWARTE 30-X-2026

 
 
 

Estakady Trasy S7 na węźle Kraków Mistrzejowice zostały otwarte, a jak to wygląda w nocy? - KI