Grębałów
- moja ojczyzna, moja kraina, mój dom...
Serdecznie witamy ..
Witamy na naszej stronie internetowej, przedstawiamy tutaj informacje i wydarzenia, dotyczące Grębałowa jego okolic, choć nie tylko. Można tu znaleźć również wiadomości dotyczące sąsiednich osiedli, naszej dzielnicy i miasta. Przedstawiane są również wiadomości o szerszym zakresie jak: prognoza pogody, ciekawostki, galerie zdjęć, kalendarze: imienin, wydarzeń, przysłowia, rady, itp.
Strona jest ciągle rozbudowywana oraz otwarta na sugestie, zamieszczane informacje, stąd prosimy o przesyłanie nam różnych informacji, zdjęć, waszym zdaniem ciekawych
Zachęcamy do odwiedzania naszej strony i polecania jej innym.
Administrator.

motto na dziś:
Jeżeli język nie jest poprawny, to, co powiedziano, nie jest tym, co zamierzano powiedzieć.
Jeżeli to, co powiedziano, nie jest tym, co zamierzano powiedzieć, nie zostanie zrobione to, co być powinno.
Sokrates

1 - 8 marca 2026 r.

BLONDYNKA
Jaka piękna dziś pogoda, słonko świeci, przygrzewa,
lekki wiaterek powiewa, ochoty do życia człowiek nabiera.
Nawet gdy coś szwankuje, nie działa jak trzeba,
werwy, animuszu dostaje, żyć się chce nie umierać.
To miesiąc luty tak pięknie przed marcem kolana ugina,
młodszemu bratu lekcji udziela, że już czas, by zima się skończyła.
Nam zaś istotom ziemskim pokazuje, że już czas i pora
wietrzyć garderobę wiosenną, na zakupy do centrum udać się.
Wiadomo jak to zimą jest, tu ubędzie tam przybędzie,
coś się w szafie skurczy, trudna sprawa na zakupy jechać trzeba.
O tyle dobra rzecz, że w portfelu za wiele nie musisz mieć,
wystarczy w banku konto aktywować, kartę bierzesz i na zakupy jedziesz.
Gorsza sprawa po powrocie do domu, mąż podliczenie zrobi,
kilka cyferek wystuka i wszystko wie, z konta ubyło o wiele za dużo.
Żonka choć blondynka, głowę nie od parady nosi,
wszystko przewidziała, strategię, odpowiedź przygotowała.
By mąż nie zrzędził, nie narzekał, jemu też małe co nie co kupiła
parę skarpet i gatki do tego i ugłaszcze mężusia swego.
No i mamy problem z głowy, ważne, by małżonkowie się rozumieli,
na kompromis pójść umieli, nie będzie zgrzytania i drzwiami trzaskania.
-------------------------------------------------
Dawno, oj dawno temu pewna Mama, tak mnie douczała, powinnaś mieć sposób
na męża swego, wtedy on będzie robił wszystko co będziesz chciała.
Iza-bella – „poetyckie-zacisze”
Kogo dzień, święto w tygodniu
1 marca:
Światowy Dzień Obrony Cywilnej, Międzynarodowy Dzień Walki Przeciwko Zbrojeniom Atomowym,
Dzień Puszystych, Dzień Piegów, Światowy Dzień Świadomości Autoagresji,
Narodowy Dzień Pamięci „Żołnierzy Wyklętych”, Zero dla Dyskryminacji,
Dzień Wiedzy o Samookaleczeniach, Międzynarodowy Dzień Przytulania Bibliotekarza,
Międzynarodowy Dzień Wózka Inwalidzkiego.
2 marca:
Dzień Staroci, Dzień Dyskordii.
3 marca:
Światowy Dzień Dzikiej Przyrody, Międzynarodowy Dzień Pisarzy,
Światowy Dzień Słuchu, Dzień miodu w uszach
4 marca:
Kaziuki, Międzynarodowy Dzień Świadomości HPV, Światowy Dzień Otyłości,
Międzynarodowy Dzień Mistrza Gry, Dzień Gramatyki, Światowy Dzień Tenisa.
Światowy Dzień Nauk Inżynieryjnych na Rzecz Zrównoważonego Rozwoju,
5 marca:
Ogólnopolski Dzień Dentysty, Dzień Wiedzy o Dysocjacyjnych Zaburzeniach Osobowości,
Dzień Doceniania, Dzień Teściowej.
6 marca:
Europejski Dzień Pamięci o Sprawiedliwych, Europejski Dzień Logopedy,
Dzień Czystego Stołu, Dzień Olimpijczyka.
7 marca:
Dzień Płatków Śniadaniowych, Światowy Dzień Modlitwy,
Dzień Doceniania Pracownika.
8 marca:
Dzień Kobiet, Dzień Rudych Osób, Międzynarodowy Dzień Praw Kobiet.

Kochankowie fioletowi
Ziemia jeszcze zaspana w śniegu przyciasnym, mruczała do siebie o wiośnie nieśmiałej,
gdy krokus zuchwały błękitnik jasny wyprysnął z grudki jak uśmiech spod skały
nie wiedział, czy światu wolno go nosić, czy mrozy nie wrócą po swoje srebrniki,
lecz serce miał zielne i musiał je głosić w powietrze drżące od słońca muzyki
ona zaś, przylaszczka, leśna dziewczyna, w cieniu jałowca splątała swe sny,
jej płatek był jak fiołkowa godzina, co jeszcze się waha, czy trwać, czy wciąż śnić
ujrzała go, i las się przechylił, jakby gałęzie podsłuch chciały robić,
on ku niej z łodygi wygięciem się chylił, aż barwą jej cudną począł sam się zdobić
zbliżyli się, cicho, pyłkiem do pyłku, las wstrzymał oddechy w korzeniach i mchu,
ich płatki splątały się w jednym wysiłku, być bliżej niż blisko, bez słowa, bez tchu
i stała się wiosna ich wspólną tajemnicą, co w ziemi pulsuje, choć milczy ziemia,
ta miłość, to takie wzrastanie ku słońcu, gdy dwoje w jedną barwę się przemienia
super tango – „poetyckie-zacisze”
Kogo imieniny w tygodniu
marzec
Radosław, Józef, Antoni, Joanna, Leon, Aldona, Feliks, Leona, Eudokia
Michał, Krzysztof, Piotr, Paweł, Franciszek, Henryk, Łukasz, Karol, Prosper
Jakub, Teodor, Samuel, Hieronim, Tycjana, Marcjusz, Maryn, Innocenty, Kolumba
Adrian, Arkadiusz, Leonard, Gerard, Nestor, Witosław, Arkadia, Arkady, Gerarda, Jakubina, Placyda, Humbert
Adrianna, Marek, Krzysztof, Jan, Wacław, Fryderyk, Jeremiasz, Teofil, Wirgiliusz, Wirgilia, Wergiliusz, Pakosław, Konon
Agnieszka, Eugenia, Jordan, Cyryl, Koleta, Konon
Paweł, Teresa, Eugeniusz, Bazyli, German, Efrem, Perpetua
Anioł dobrej wiadomości
Skrzydła Anioła są z porannej zorzy, co nocne mroki rozprasza łagodnie.
Nadejście jego czuć w woni róży, zanim zabłyśnie światłem w ogrodzie.
W dłoniach przynosi papirus zwinięty, Srebrem nadziei został zapisany,
Każda litera jak promień święty, Który budzi uśpione idee.
Jego głos – to szmer deszczu wiosennego, gdy ziemi suchej dotyka kroplami.
To jak delikatne tchnienie wiatru, Które tańczy na maszcie z żaglami.
Dotykiem lody zwątpienia rozkruszy, Jak odwilż po długiej i mroźnej zimie.
To nagłe poczucie, że mimo burzy, Łódź do suchej przystani dopłynie.
Aniele wiadomości, gońcu światła, Rozpalasz nadzieję w sercu od nowa.
Twoja obecność to dowód niezbity, Że świat ma dla nas ciągle dobre słowa.
Amber N – „poetyckie-zacisze”

Przysłowia na nadchodzący tydzień
| 1 N
Albina, Antonii, Dawida
|
Na Świętego Albina rzadka u ludzi mina, bo post się zaczyna. |
| 2 Pn
Radosława, Halszki, Heleny
|
Czasem i w marcu, zetnie wodę w garncu. Gdy w marcu mgły bywają, w lecie burze przeszkadzają. Gust kobiety, łaska pańska i marcowa pogoda zawsze niestałe. W marcu, kto siać nie zaczyna, biednyć to gospodarzyna. |
| 3 Wt
Tycjana, Teresy, Kunegundy
|
Gdy marzec mglisty, w lecie czas dżdżysty. Co marzec wypiecze, to kwiecień wyciecze. Nie siejesz grochu w marcu, nie masz go w garncu. Zima, gdy mrozem nie wygodzi, marzec z kwietniem wraz wychłodzi. |
| 4 Śr
Lucjusza, Kazimierza, Kazimiery, Adrianny
|
Dzień świętego Kazimierza resztki zimy uśmierza. Jeżeli na świętego Kazimierza pogoda, to na ziemniaki woda (na wykopki). Na świętego Kazimierza pełno już młodego zwierza. Na świętego Kazimierza wyjdzie skowronek spod pierza. W dzień świętego Kazimierza zima do morza zmierza. Jak w Kazimierza pochmurno, o jarzynę nietrudno. Na Kazimierza dzień się z nocą przymierza. |
| 5 Cz
Adriana, Oliwii
|
Gdy marzec suchy, kwiecień nagradza, bo deszcze sprowadza. Nie ma w marcu wody, nie ma w kwietniu trawy. Marzec, czy słoneczny, czy płaczliwy, listopada obraz żywy. Czego nie dokaże marzec, dokaże kwiecień. |
| 6 Pt
Róży, Wiktora
|
Gdy w marcu grzmi, w maju śniegiem cmi. W marcu kto siać nie zaczyna, dobra swego zapomina. Śnieg marcowy owocom niezdrowy. W marcu, kto siać nie zaczyna, swego dobra zapomina, spiesz więc w pole, by po trochu, rzucić w ziemię owsa, grochu. |
| 7 So
Felicyty, Tomasza
|
Gdy w marcu topnieje, to na wiosnę mróz bieleje. Kiedy w marcu deszczu wiele, nieurodzaj zboża ściele. W marcu mgły, powódz za sto dni. Marca obraz wierny, to miesiąc październy. |
| 8 N
Beaty, Stefana
|
Deszcze marcowe zbożu niezdrowe. A po marcu, co mgłą raczy, tyleż lato się napłacze. Ile razy marzec mgłą uraczy, tyle niepogody w lecie znaczy. Na wiosnę ceber deszczu - łyżka błota; na jesień łyżka deszczu - ceber błota. |
Poranek
sobotni poranek zapukał do drzwi, więc otworzyłem je na oścież
wchodź proszę ugaś moje sny i w darze przynieś mi przedwiośnie
rozsiadł wygodnie się przy stole, na którym kwitły tulipany
i krople rosy miał na czole, z błękitu nieba wzrok odlany
ciepły przyjemny i beztroski kład mi na twarzy swoje dłonie
a ja czekałem z nim do wiosny, bo zimy nadszedł właśnie koniec
zjadł ze mną pyszne naleśniki i popił kawą z pianką białą
poranną prasę przejrzał w ciszy rzekł do mnie rezolutnie śmiało
dam ci krokusy i przebiśniegi i słońca promień ciepły jasny
rozpuszczę lody aż po brzegi, w dal poodsyłam chwile bojaźni
a gdy odchodził za horyzont, ze sobą zabrał smutku cienie
dał w zamian marzeń tysiąc,które zbudziły ze snu ziemię
Markus55 – „poetyckie-zacisze”

Pogoda
Pogoda w chwili obecnej z radarów >>> kliknij tutaj
W marcu mróz, jakiego nie było od wielu lat
Marzec może się okazać niezwykle mroźny, gdy powietrze napływa znad Arktyki. W przeszłości zdarzyło się, że w tym miesiącu temperatura spadła do minus 35 stopni. Czy w tym roku czeka nas powtórka z lodowatego początku wiosny?
W marcu temperatura spadła do minus 35 stopni. Fot. TwojaPogoda.pl
Nadchodzący tydzień zapowiada się przyjemnie ciepło i słonecznie. Temperatura na większym obszarze kraju sięgnie 10-15 stopni, a na zachodzie i południu spodziewamy się nawet 15-20 stopni. Takie warunki atmosferyczne zwykle zdarzają się w kwietniu, a nie w marcu.
Chociaż w ostatnich latach wiosna nadchodzi coraz wcześniej, a jej początek jest coraz cieplejszy, to jednak na tle wielolecia można uznać to raczej na wyjątek niż coś zupełnie normalnego. Nie dziwią więc obawy, że zima jeszcze nie powiedziała ostatniego słowa.
Najdłużej na nadejście wiosny trzeba było czekać w 1785 roku, kiedy marzec zapisał się najzimniej w całej 245-letniej serii pomiarowej na ziemiach polskich. Średnia miesięczna temperatura była aż o 9 stopni niższa od aktualnie obowiązującej normy z lat 1991-2020.
Dla porównania od końca pierwszej połowy dziewiętnastego wieku nie zdarzyło się, aby marzec był zimniejszy niż 6 stopni poniżej normy. Najzimniejszym marcom towarzyszyły siarczyste mrozy, które w dzisiejszych czasach wydają się być czymś nieprawdopodobnym, a jednak się zdarzyły.
Najbardziej spektakularne rekordy padły na początku marca 1963 i 1964 roku, kiedy nawiedziły nas fale arktycznych mrozów. We wschodniej części Polski i na terenach górzystych temperatura nocami i o porankach potrafiła przekraczać minus 30 stopni, a przy gruncie jeszcze więcej.
Absolutny rekord odnotowano wówczas w Sejnach na Suwalszczyźnie, gdzie 8 marca 1964 roku krótko po wschodzie słońca zmierzono 34,7 stopnia poniżej zera. Wśród większych miast najzimniej było w Rzeszowie, gdzie odnotowano minus 31 stopni.
Aby doszło do powtórki z tamtych wydarzeń, musi zapanować specyficzna sytuacja atmosferyczna. Przede wszystkim nad zachodnią Europą musi panować rozległy wyż, a nad wschodnimi regionami układ niżowy. Wówczas z dalekiej północy mogłoby napływać mroźne powietrze pochodzenia arktycznego.
Na taki scenariusz wskazuje zarówno amerykański model GFS, jak i europejski ECMWF, które prognozują większe ochłodzenie z możliwością całodobowego mrozu począwszy od około 8 marca. Póki co jest jednak zbyt wcześnie, aby przewidywać, jak duży będzie mróz i ile dni się utrzyma, a także czy w ogóle nadejdzie.
Źródło: TwojaPogoda.pl / IMGW-PIB.
Byli prawdziwie niezłomni…
Byli prawdziwie niezłomni… Choć zwyciężeni… Niepokonani!
Swym bohaterstwem na kartach historii. Złotymi zgłoskami się zapisali…
Gdy biało-czerwona flaga, Nad Bramą Brandenburską załopotała,
A ostatni do wroga strzał, Ucichł już na ulicach Berlina,
Gdy wojna dogasała jak pogorzelisko. I powojenny świat kształtował się na nowo,
A żelazna kurtyna opadała nad Europą, Stary kontynent na pół dzieląc,
Choć ucichły już alarmowe syreny, Przestały spadać na miasta bomby,
Rozległe, nieprzebrane polskie lasy, Pozostały pełne partyzantów młodych,
Choć w cieniu jałtańskiej zdrady, Świat odwrócił się do nich plecami,
Oni swym ideałom oddani, Żołnierskiej przysiędze pozostali wierni,
Sami sobie pozostawieni, Zdradzeni przez aliantów zachodnich,
Przezornie nie złożyli broni, Mundurów swych nie ukryli…
Gdy przysięgali na sztandar, W serca ich wstępowała odwaga,
Niebezpieczeństw nie lękała się dusza, Najcięższe byli gotowi znosić wyrzeczenia,
Gdy brali w ręce swe karabiny, Gotowi byli nie szczędząc sił,
W niejednym rozpaczliwym boju krwawym, Nowemu okupantowi czoła stawić…
Byli prawdziwie niezłomni… Choć zdradzeni… Ojczyźnie wierni!
W swych bliskich i krewnych pamięci, Przez lata pozostali niezatarci …
Gdy długa straszna komunizmu noc, Spowiła kraj wyniszczony wojną,
Nadziejom Polaków bolesny zadając cios, Pielęgnowane latami marzenia grzebiąc,
Latem szli leśnymi wąwozami, Drogą oświetlaną przez srebrzysty księżyc,
Zimą przedzierali się poprzez zaspy, Oświetlając drogę gorejącymi pochodniami,
Znienawidzonemu sowieckiemu okupantowi. W licznych potyczkach zadając straty,
Wszelkie komunistom krzyżując plany, Rozbijając więzienia i ubeckie areszty…
Choć strach zaglądał im w oczy, Zasiewając w serc tysiącach ziarna trwogi,
A gdy powieki do snu zmrużyli, Pełne niepokoju były ich sny,
Sowieckich represji się nie przelękli, Stawiając tamę komunizmowi,
Na posterunku wiernie wciąż trwali, Rozplanowując na wroga kolejne zasadzki…
Nie bacząc na partyzanckiego życia trudy, Głód, chłód i częste choroby,
W ulewne deszcze mundur przemoczony, Nadpleśniałego chleba kęs ostatni,
By Ojczyznę spod sowieckiego jarzma wyzwolić, Ofiarowując rodakom dar wolności,
W uporze swym pozostali niewzruszeni, Nie zawrócili z obranej drogi…
Byli prawdziwie niezłomni… Na przekór powszechnej sowietyzacji,
Rugowaniu zewsząd religii, Niewzruszenie wierni Bogu pozostali!
Na starych kartkach pożółkłych, Skromne antykomunistyczne ulotki,
Pisane starym piórem wysłużonym, Także wtedy bronią ich były,
Pistolet kurczowo trzymany w dłoni, W ciężkich chwilach dodawał im otuchy,
Gdy nieubłaganie pierścień ubeckiej obławy, Zaciskał się wokół lasów rozległych,
A gdy umknęli pościgowi, Całując swe metalowe ryngrafy,
Licznymi wspólnymi modlitwami, Za ocalenie Bogu serdecznie dziękowali…
I w cieniu drzew rozłożystych, Przyklękali znużeni partyzanci,
Przesuwając różańców paciorki, O wolną Polskę gorące modlitwy wyszeptywali,
Za poległych kolegów dusze, Ukradkiem ocierając łzę,
Modlili się gorąco i rzewnie, Wierząc w ich nad nimi opiekę…
Gdy oddany Ojczyźnie kapelan, Nad pochyloną głową partyzanta,
Z nabożnością kreślił znak Krzyża, W imię Boga grzechy odpuszczał,
Odtąd każdy z nich, Na śmierć był już gotowym,
Wierząc w sens poniesionej ofiary, Dla przyszłych pokoleń będącej zarzewiem wolności…
Byli prawdziwie niezłomni… Takimi ich zapamiętamy!
O ich patriotyzmie szczerym i ofiarnym, W przyszłości naszym wnukom opowiemy…
Choć przez komunistyczne władze wyklęci, Na zapomnienie i pogardę skazani,
Przez patriotów o sercach prawych, W całej Polsce dziś czczeni,
We wszystkich zakątkach Polski, W wioskach odludnych i miastach gwarnych,
Poświęcone im pomniki, W setkach możemy dziś liczyć…
Choć dziś próbuje się ich oczerniać, W potokach głośnych medialnie kłamstw,
A w pseudohistorycznych opracowaniach, Haniebne zbrodnie im przypisywać,
Na przekór trendom szkodliwym, W umysłach i sercach naszych,
Szlachetnym rycerzom z kart barwnych powieści, Podobni są bohaterscy żołnierze wyklęci,
Dziś nie są już zapomniani, W świadomości patriotów współczesnych,
Nareszcie należne im miejsce zajęli, A z serc naszych nie wyrzuci ich nikt!
Dziś odpalane skrzące race, Rozpostarte flagi biało-czerwone,
Znicze migocące przed każdym pomnikiem, Uniżonym dla nich są hołdem…
Także skromny ten wiersz. I ja z potrzeby serca skreśliłem,
By w poświęcony im dzień. Niezłomnym Żołnierzom Wyklętym oddać cześć!
- Wiersz opublikowany 1 marca w Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych.
Kamil Olszówka – „poetyckie-zacisze”

W ogrodzie i na działce
Marzec w ogrodzie >>> kliknij tutaj
Kalendarz ogrodnika - marzec >>> kliknij tutaj
Ty i ja
Droga pod gwiazdami
tam zatrzymał się czas
a my zakochani
miłość daje ten blask
A księżyc się srebrzy
światłem oświeca nas
magii czar podniebny
otwiera szczęścia pas
Trwa wiosna miłości
to ty i ja z tobą
pościelą myśl mości
a serca ozdobą
Wiosenny nastrój... + 18 i słońce.
lucja.haluch – „poetyckie-zacisze”